Otwarte mikrofony, otwarte mikrofony.

ImagePiszę tego posta, tak bardziej żeby coś się działo, a nie dlatego że naprawdę coś się dzieje. Byłem w Herbaciarni na występie wariatów z Artefaktu (Leja, Pięta, Złydach.) Występ spoko, na koniec impro – moim zdaniem trochę przeciągnięte.

Na początku wyszedłem na open mike’a.

Ogólnie jeśli tylko nie mam pełnoprawnych występów pcham się na open miki gdzie się tylko da. Efekty… Bardzo różne. Na pewno w ciągu ostatnich kilku wyjść (Klamka, Gwarek, Herbaciarnia) przetestowałem jedne z najbardziej popieprzonych kawałków w swoim życiu. Niektóre fragmenty nawet mają szansę być śmieszne:)

Komentarze

Komentarze