Pierwszy ścinek

ImageRozpoczynam nowy cykl na moim, jeszcze ciepłym blogu. Ścinki będą to różnego rodzaju odrzucone teksty. Fragmenty stan up’u, które okazało się zbyt mało śmieszne, albo za bardzo popieprzone.

Musiałem sprawdzić, jak brzmi słowo „ścinki” w liczbie pojedynczej. Okazało się, że ten „ścinek”, to faktycznie resztka, natomiast ta „ścinka” to karczowanie lasu. Wiedzieliście o tym?

Kiedyś zrobiłem fragment stand up’u o metalach i długich włosach. Ponieważ rzadko supportuję Seppulturę, raczej mi się nie przyda. Oto fragment tego fragmentu:

„Starszym ludziom, takim babciom, dziadkom, nie do końca mieści się w głowie, że facet może mieć długie włosy. Kiedyś nosiłem długie włosy i kolega dziadka mniej więcej w ten sposób opowiadał o spotkaniu ze mną:
 
– Byłem wczoraj u ciebie. Nie było cię. Otworzyła mi twoja wnuczka.
– To był wnuk.
– Ja może słabo widzę, ale fajną dziewuchę na sto metrów rozpoznam. Miała długie włosy.
– To był wnuk. Chłopak z długimi włosami i brodą jak cap. Brody nie widziałeś?
– Widziałem, ale kobieta z brodą wydała mi się bardziej prawdopodobna.”

Komentarze

Komentarze

2 myśli na temat “Pierwszy ścinek”

  1. Pingback: Splin |

Możliwość komentowania jest wyłączona.