Wieczory panieńskie

pluszowy fiutPost zawiera treści soczyste, więc osoby wrażliwe na synonimy słowa fiut, proszone są o zakończenie lektury w tym miejscu.Co facet może wiedzieć o wieczorach panieńskich? Nic, chyba że jest striptizerem, gejem (podobno bywają zapraszani jako przyjaciółki) bądź pracuje w knajpie. Striptizer byłby ze mnie kiepski, gej jeszcze gorszy, ale gastronomii poświęciłem ładny kawałek swojego życia (pisałem o tym w innym poście) i to czy tamto zdarzyło mi się zobaczyć.

Raz obsługiwałem wieczorek panieński. Jakieś dziesięć kobiet tuż po trzydziestce. Był to normalny babski wieczór – dużo gadania jednocześnie i śmiania się bez wyraźnego powodu. Obsłużyłem dużo takich, więc zapuściłem mentalne wtyczki do uszu, wciągnąłem plastikowy uśmiech żigolaka podpatrzony w jakimś filmie i wio… Z mojej rutyny wybiła mnie informacja od menadżerki, że tym paniom mam podać tort w kształcie wielkiego, czarnego kutasa.

Co zrobić? Podałem. Kiedy kroiłem to przyrodzenie gigantycznego Masaja stworzonego z ciasta i lukru, na stół posypały się inne prezenty dla przyszłej panny młodej. Były wśród nich pluszowe kajdanki, wibrator, penis maskotka i mały gumowy kutasina, który pełnił funkcję breloczka do kluczy. Ten ostatni, z niewiadomych dla mnie powodów, gwizdał po naciśnięciu.

Kiedy rozlewałem wino do kieliszków, jedna z bawiących się pań zasugerowała jubilatce, że ja, za dodatkową opłatą, świadczę też inne usługi. Ciekaw jestem, co by zrobiła, gdybym ściągną fartuch i obok cukrowego fiuta, mechanicznego kutasa, pluszowego penisa i gumowego prąciątka położył swoje przyrodzenie zrobione z tkanek łącznych. Niestety nigdy się nie dowiem.

O innym wieczorze panieńskim opowiadały mi koleżanki. Najbardziej zapadł mi w pamięć ten fragment opowieści, w którym dosyć korpulentna panna młoda wkładała sobie jednego plastikowego fiuta między pokaźne piersi, a na twarzy miała maskę z drugim kutasem w charakterze nosa. Nasuwa się pytanie: „o co cho?” Padają wszelkie stereotypy. Podobno to na męskich imprezach fiuty i seks pojawiają się w co drugim zdaniu. Okazuje się, że kobiety mają jeszcze większe parcie na genitalia, ale tylko wtedy, gdy jedna z nich ma wkrótce zostać związana świętym węzłem małżeńskim.

Domyślam się i obawiam jednocześnie, że to co widziałem to jedynie wierzchołek góry lodowej. Przypuszczam, że zdarzają się wieczory panieńskie dużo bardziej pikantne. Że gdzieś tam w mrocznych dzielnicach, w zakazanych klubach odbywają się hardkorowe babskie combry, na które dziewczyny przychodzą w sukienkach bogato haftowanych w piękne fiutostany. W ich uszach pobrzękują srebrne kolczyki w kształcie byczych cynaderek, a za torebki robią gigantyczne, zarośnięte moszny. Drinki są zmieszane głównie z soku ananasowego i malibu, tak by swoją konsystencją przypominały spermę, a ich nazwy są co najmniej niedwuznaczne: wytrysk mamuta, wzwód derwisza, orgazm Szatana. O północy, jako główna atrakcja, wychodzi na scenę striptizer przebrany za gigantycznego penisa. Kiedy się rozbiera, okazuje się, że posiada przyrodzenia w liczbie dwóch, bo jest specjalnie hodowanym na takie eventy mutantem.

Poprzedni post z kategorii Życie Dziwi.

Komentarze

Komentarze

8 myśli na temat “Wieczory panieńskie”

  1. HAHAHA no to się naśmiałam :)) boskie :). Mi się tak z babskiego punktu wydaję, że w penisowe euforie eksplodują te, które na codzień spuszczają oczy w dół jak ktoś się spyta czy lubi miłość oralną. No cóż, kiedy ostatni dzwonek dzwoni wychodzi głód nazbierany za młodu i chowany pod pierzynką społecznej pruderyjności :). No i tak w barze, w którym i tak nikt Cię nie zna, można do woli podotykać gumowe dildo i nawet nie ma potrzeby wykręcania się migreną 🙂

      1. hahaha, no musiały twarz zachować i zaprezentować się koleżanką BA! może nawet udowodnić, że znają się na rzeczy i wiedzą do czego to służy. Wiesz, może to się wydawać niemożliwe, ale baby swój honor też mają 😉 😉 😉

    1. Chyba masz rację – im skromniejsze na co dzień tym bardziej wyuzdane na wieczorze panieńskim 😉 byłam na takim wieczorku u „lokalnej” Hinduski muzułmanki, impreza w domu, same dziewczyny (nie tylko Hinduski) i chyba najbardziej wyszukane rekwizyty które mogłyby „grac” w najostrzejszym porno 🙂

  2. pośmiałam się zdrowo… co Ci powiem… kobiety zdają się obecnie nadrabiać wieki ciemiężenia i notorycznego powtarzania, że „kobiecie nie wypada”… za to teraz wypada im aż za dużo:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.