Polsat=szpan

sloneczkoAż ciężko by było się nie pochwalić, więc się chwalę. Dwa dni temu, w sobotę mój kabaret (PUK) wziął udział w realizacji Polsatu. Telewizja, która przez długie lata patronowała polskiemu nurtowi disco, postanowiła wreszcie spojrzeć na nas łaskawym okiem i wytransmitować nasz skecz w szczytowych godzinach oglądalności. Było szpanersko. Kabareton prowadził sam Krzysztof Ibisz, a oprócz PUK’a pojawiły się takie gwiazdy jak Piotr Bałtroczyk czy Anna Guzik (żona Grzesia z „Na Wspólnej”.)

Skoro już dotknął mnie taki lans, skoro już jestem przedstawicielem jednego z kabaretów „telewizyjnych”, to post informujący o tym fakcie, też musi być szpanerski. Uwaga, uwaga, figelem, fiegelem, blink, blink.

Krzysztof Ibisz uśmiechnął się do mnie i podał mi rękę. Trochę żałuję, że zagraliśmy skecz Wieszaki, a nie skecz Miłośnik Zwłok, bo w tym drugim wypadku pan Krzysztof by mnie do tego wszystkiego, niechybnie zapamiętał. Blink, blink.

Marcin Wójcik z nieznanych mi przyczyn klepnął mnie w tyłek. Nie dość, że szpan to jeszcze, dzięki temu faktowi nauczyłem się go odróżniać od Michała Wójcika. Blink, blink.

Podczas imprezy po nagraniu próbowałem bawić się w stręczyciela. Porwałem pewną dziewczynę i wepchnąłem ją w objęcia kumpla na parkiecie. Następnie tańczyłem obok nich i opiewałem jego liczne zalety. Blink, blink.

Piłem z grupą dziewięciu zakonnic, a konkretnie aktorek ze spektaklu „Siostrunie”. Niby dostrzegam granicę między sztuką i życiem, ale chlanie z mniszkami brzmi lepiej. Blink, blink.

Kiedy wracaliśmy taksówką do hotelu, wyciągnęliśmy z kumplem atrapy pistoletów i zapytaliśmy, gdzie tu mieszkają Cyganie (rasistami jesteśmy tylko dla jaj.) Blink, blink.

Kiedy następnego dnia wracałem autobusem do Krakowa, śniło mi się, że na fotelu obok mnie siedzi karzeł – ksiądz i je kiełbasę. Blink, blink.

 

Komentarze

Komentarze

Jedna myśl na temat “Polsat=szpan”

  1. Dobrze że są jeszcze na tym świecie ludzie z telewizorami – udało mi się złapać polsat u rodziców:) Dotarłam idealnie na Wasz występ i podobało mi się bardzo! z chęcią urządziłabym sobie podobną „szafę”:) A Wójcików nie rozróżniam:)

Możliwość komentowania jest wyłączona.