Co to jest stand-up?

Co_to_jest_stand-up

Zajmuję się stand-upem już trzy lata i w końcu postanowiłem dowiedzieć się, co to właściwie jest… Stąd właśnie ten post. W tekście nie będę się jednak skupiał na poszukiwaniach jednolitej, encyklopedycznej definicji. Zamiast tego zamieszczę w nim odpowiedź na pytanie: „Czym dla ciebie jest stand-up?”, które zadałem kilku różnym osobom. Otrzymana w ten sposób treść będzie mniej jednoznaczna ale na pewno dużo bardziej interesująca i na swój sposób empiryczna (nie mówiąc już o tym, że dzięki temu post zajmie więcej niż cztery linijki). Moje pytanie wysłałem do kilkunastu ludzi, ale zamieszczam pięć odpowiedzi. Wyselekcjonowałem je w oparciu o następujące kryteria: 1. Moje przeświadczenie o tym, że dany człowiek zna materię stand-upu 2. Oryginalność odpowiedzi 3. Tylko ci ludzie odpowiedzieli… Niniejszym zapraszam do lektury.

larol kopiec1Karol Kopiec

Stand-upper dumnie reprezentujący nurt indie i jednocześnie stanowiący jeden z filarów grupy Stand-up Polska. Karolowi częściej niż o dupie i zmierzającym w jej kierunku członku zdarza się mówić o codziennych problemach zwykłych aniołów. Komik ten posiada też podejrzanie pacyfistyczną, jak na stand-upera, postawę mocno nasączoną naukami wschodu. Nawet z rzadka rzucane przez niego ze sceny kurwy przypominają naćpane, hipisowskie ladacznice. Oryginał prezentujący oryginalne i lekko dziwne żarty. Jeden z pierwszych ludzi w Polsce, którzy zaczęli występować z etykietką stand-upera. Doświadczony, więc musi się znać:

Dla mnie stand-up jest najciekawszym pretekstem do ekspresji energii twórczej jednostki…. hmm to brzmi tak interesująco, że aż nie wiem czy nie głupio.

Tak serio, to dla mnie jest to spotkanie z ludźmi, którzy na te 30-60 min chcą wejść w świat komika. To trochę tak jakby komik był pośrednikiem nieruchomości i oprowadzał klienta po własnym śmiesznym domu… Zapraszasz z nadzieją, że obiekt sprzedasz i klient będzie zadowolony… Z taką różnicą, że ta transakcja zachodzi symultanicznie ze wszystkimi ludźmi na sali i to w jednym czasie.

Poza tym oczywiście stand-up to forma …….bla bla bla 

Michamącznik1ł Mącznik

Michał Mącznik jest osobą, która wyprowadziła mnie z pewnego życiowego przeświadczenia. Mianowicie udowodnił mi, że korporacyjny szkoleniowiec wcale nie musi być sztywnym dupkiem. Bo Michał zajmuje się przede wszystkim prowadzeniem dla firm warsztatów z improwizacji (konkretnie Praktycznej…). Ale kiedy tylko kończy pracę, zamienia się w normalnego człowieka i chleje jak wszyscy inni. Znalazł się na tej liście, ponieważ całkiem przy okazji jest jednym z organizatorów wyspecjalizowanych w eventach stand-upowych. To on stworzył markę Comedy Lab oraz powołanie do istnienia pierwszego w Krakowie, naprawdę działającego open mike’a (wcześniejsze organizowałem je głównie ja, ale nie cieszyły się szczególnie dużą popularnością…).

Który występ jest Stand-Upem, a który nie? W odróżnianiu stand-upu od innych form pomagają mi trzy kryteria, którymi prywatnie kieruję się przy klasyfikowaniu występów.

– Stand-Uper zwraca uwagę na publiczność, wchodzi z nimi w polemikę, reaguje na to co robią i to co się dzieje poza sceną, nie zamyka się tylko w swoim świecie i własnych tekstach, lecąc dalej z materiałem. Jeżeli coś wśród publiczności się wydarzyło (ktoś rozbił kufel, krzyknął coś itp.), to po prostu się do tego odnosi.

– Występujący przez większość czasu na scenie nie odgrywa roli – jest po prostu sobą. Dzieli się swoimi przemyśleniami, przypuszczeniami, opiniami i potrafi wydać na ich temat twarde oświadczenie.

– Dla mnie Stand-Up jako występ, posiada w dużej mierze konstrukcję tekstów złożoną ze struktur typu set-up -> punch, czyli wypuszczenie skojarzeń widza w jedną stronę i nagły atak tych przypuszczeń poprzez tak zwane uderzenie.

Jim_williams1Jim Williams

Kiedy Jim przyjechał do Polski był mimem (Liguidmime) oraz klaunem. Dalej trudni się wykrzywianiem swojego organizmu w dziwne pozy i niemym rozśmieszaniem, ale gdzieś w międzyczasie do swojego repertuaru dołożył również stand-up. Jim radzi sobie ze stojącą komedią bardzo dobrze. Stand-upowanie przychodzi mu łatwo, można powiedzieć gładko. Żarty oparte na różnicach pomiędzy Polakami i Amerykanami w miarę często wspomaga plastyką ruchów zawodowego mima. Warto zapytać go o zdanie, bo jako obywatel Stanów Zjednoczonych zna stand-up od małego, ma go we krwi… Podczas gdy polscy komicy uczą się tej formuły metodą prób i błędów.

O tym, że Jim ma dużo do powiedzenia na temat stand-upu świadczy fakt, że poprosiłem go o parę zdać, a napisał cały artykuł. Pod spodem zamieszczam skróconą wersję wypowiedzi pana Williamsa. Jeśli ktoś chce przeczytać całość, może sobie kliknąć. Tłumaczenie, niestety w moim wykonaniu, najprawdopodobniej pojawi się wkrótce.

What is stand-up? The only answer I can give for 100% is that stand-up comedy is a solo form of performance where the performer stands in front of a live audience and speaks directly to them. After this one and only prerequisite, the variations are almost infinite and a concrete definition becomes hard to make.

From what I observe in Poland right now, the thought seems to be that stand-up must be „without censorship”. I agree that stand-up is a form that allows the performer to be confrontational and to break boundaries. I also understand why in Poland this is very popular right now. Poland has a conflicted identity right now, with a young, modern, globally minded population pushing against older traditional ideas and systems. From an artistic perspective though, this is not all stand-up is.

So maybe we can talk about what makes a GOOD stand-up comic. I’m excited at how fast stand-up is becoming popular in Poland, but it’s also a little scary because as more people try to do stand-up, there will inevitably be more people doing it bad.

Here’s my opinion on what makes a good stand-up comic. There must be a high level of authenticity. Most comedians have a stage persona, but that persona is almost always an inflated, exaggerated version of their real selves. It’s based on truth. The best comedians also base their jokes on some truth, something they care about and can speak passionately about. That’s why I personally don’t like comedians who are vulgar because they think they should be, or try to be provocative just to be provocative. It’s phony and forced.

Finally, here’s one last thing I think stand-up is: it’s one-third of a comedy trinity, along with Improv and sketch. I have a theory and prediction here in Poland. Kabaret has become less and less popular because it has become formulaic, shallow, and contrived.

Many kabaret artists are now doing improv. Many are doing stand-up. Some are doing all three. They are developing different skills, exploring different styles. I predict that in another 5 years or so, we will see a resurgence of kabaret that will look more like sketch comedy in the U.S. and U.K..

Zubi1

Lech Zubilewicz

Oryginał z lekką domieszką ekscentryka. Szesnastolatek zamknięty w ciele Seana Connerego (ale raczej tego z czasów „Imienia Róży” a nie Bonda). Zubi jest jednym z najbardziej doświadczonych widzów komediowych w Polsce. Można go spotkać na każdym przeglądzie kabaretowym w kraju (jeśli na którymś go nie ma to ze względu na awarię bilokacji). Namiętnie ogląda impro, stand-up, kabaret, wszystko inne, co śmieszne a niesklasyfikowane. Jest jednym z tych fanów, do których początkujący twórcy podchodzą po autograf. Lata doświadczenia w oglądaniu (wcale niebezkrytycznym) czyichś żartów musiały zaowocować całą masą przemyśleń.

Wychodzi człowiek przed publiczność (celowo nie piszę „na scenę”, bo często w klubie jej nie ma) i mówi. I ja wierzę, że On autentycznie tak właśnie myśli. Wierzę, ze to co słyszę, to jest Jego opinia, Jegoprzemyślenia i Jego ogląd świata. Oczywiście, to co człowiek ma do powiedzenia musi być interesujące. Lubię, jak są w tym elementy abstrakcyjne albo nierzeczywiste. Dobrze, jeśli wypowiedź obala stereotypy a jeszcze lepiej gdy łamie tabu. To wymaga inteligencji a nierzadko i odwagi. Czyli, dla mnie, w stand-upie ważna jest osobowość i wiarygodność. Stand-uper może być sarkastyczny i cyniczny. Może wypowiadać brutalne opinie nie zważając na poprawność polityczną. I powinien być przygotowany na werbalną ripostę widzów bo interakcja to ważny element stand-upu. A jeśli ktoś mówi, że przecież stand-up to monolog sceniczny, to przypomnę bohatera molierowskiej sztuki „Mieszczanin szlachcicem”. Standuper to jest taki pan Jourdain mówiący prozą (choć o tym nie wie). A aktor „monologista” deklamuje wiersz.

drozda1Tadeusz Drozda

Luźno przypuszczam, że ten tekst przeczytają głównie zaciekli fani stand-upu. I część z nich pewnie zada pytanie, co Tadeusz Drozda tutaj robi… Otóż według mnie i kryteriów hmmm… technicznych kwalifikuje się on jako stand-uper. Oczywiście, określenie „stand-up” pojawiło się w Polsce niedawno, bo nie dalej niż dziesięć lat temu. Za to forma istniała dużo dłużej. Moim w pełni osobistym zdaniem monolog Tadeusza Drozdy o wakacjach i rumuńskim piweczku to stand-up i to dobry. Dlatego też wypowiedź pana Tadeusza również wziąłem pod uwagę. Samej jego osoby chyba nie muszę przedstawiać, bo chyba każdy Polak widział go przynajmniej raz w telewizji…

O tym, że jestem stendaperem dowiedziałem się niedawno, ktoś mnie nawet mianował polskim mistrzem stand-upu. Kiedyś bylem satyrykiem, kabareciarzem, a nawet „kabarecistą” – tak mnie nazwali w Niemczech od słowa Kabaretist. Obecnie sztuka samodzielnego gadania do mikrofonu upada, bo lansuje się znacznie prostsze w odbiorze skecze. Jak mówią klasycy estrady, najtrudniejszą formą występu kabaretowego jest monolog. Mój stand up show trwa zwykle ok. dwóch godzin (gadam i śpiewam). Cały październik występuję w Australii, potem w Niemczech , a potem być może w Polsce, co jest moim marzeniem. 

Na tak zwany deser prezentuję sondę uliczną, którą przeprowadziłem wraz z Projektem Kabaret na skutych pluchą ulicach Krakowa. Czy Krakusy wiedzą, co to jest stand-up? Nie bardzo.

Zapraszam też do przeczytania posta o tłumaczeniu tekstów komediowych.

Komentarze

Komentarze

3 myśli na temat “Co to jest stand-up?”

  1. nawet nie wiesz jak bardzo mi się Twój artykuł przydał 😉 zacytowałam w swojej pracy magisterskiej

    1. Na zdrowie. Sam mam tylko maturę, a to już któryś cytat w pracy magisterskiej. Czekam, aż ktoś zacytuje w doktoranckiej 😉

Możliwość komentowania jest wyłączona.