Lumbersexual – człowiek drwaloseksualny

large_10969823453

Jeszcze jestem studentem, spędzam wakacje w schronisku górskim, które niewiele później przejmie mój wujek. Mam tutaj dobre konszachty. Schroniskiem zarządzają znajomi, więc noclegi odrabiam pracą. Nie zaszkodzi mi, bo w czasach, o których mowa jeszcze jestem czystą ścierką nie skażoną plamami uczciwego zapierdolu. Tak się składa, że ja i moi koledzy mamy pomagać lokalnemu drwalowi w transportowaniu jakichś porżniętych bali drewna na górę. Drwal Józef przychodzi po nas około jedenastej. Wionie wódą tak, że aż świerki więdną. Jest obły, a na gębie czerwony. Nogi i dół swojego wielkiego kałduna, prawdopodobnie skrywającego srogi drwalski kaloryfer, wraził w workowate spodnie, które są drastycznie zbyt krótkie i zdecydowanie sprawiają wrażenie jakby je nosił od dwunastego roku życia. Na dodatek non stop. Uzębienie drwala jest delikatnie mówiąc niekompletne. Być może ze względu na prześwity w uśmiechu, być może ze względu na krążący w żyłach alkohol, a być może po prostu przez lekkie upośledzenie umysłowe, drwal bełkocze. Jedynym słowem, które wymawia w miarę wyraźnie, jest siarczysta góralska „kurwa”. Z trudem i wspólnymi siłami domyślamy się, co i właściwie w jakim języku do nas mówi. Ostatecznie zakładamy, że drwal chce, żebyśmy za nim szli. Idziemy. Drwal Józef z przodu, my za nim. Ale to tylko z początku, bo drwal Józef bez żadnego skrępowania radośnie sobie popierduje. Zgodnie wyprzedzamy drwala i zastanawiamy się, czy aby jednak nas nie stać na opłacenie noclegu…

Piszę o tym, bo rzekomo właśnie wypłynął na wierzch trend w modzie męskiej nazywany „drwaloseksualizmem”. Przeczytałem o tym nowym fenomenie na portalu foch.pl i mocno się zdziwiłem. Drwaloseksualnymi (lumbersexual) są nazywani faceci noszący ciężki buty na nogach, wygodne dżinsy też na nogach i trochę na dupie oraz brody na twarzach. Niestety mnie osobiście drwal wcale nie kojarzy się z umięśnionym maczo w kraciastej koszuli. Dla mnie pierwsze skojarzenie z drwaloseksualnością to drwal Józef. Zwłaszcza, że wśród polskich robotników leśnych jego postać, styl bycia i image są, że tak powiem, trendem wiodącym.

Spędziłem rozsądną ilość czasu w Beskidach i wiem, że polski drwal to zapijaczona łajza w gumiakach i czapie uszance naciągniętej na łeb nawet w sierpniowe, trzydziestostopniowe upały. Polski drwal kradnie drzewo z lasu, bo wie, że leśniczy wie, że jak doniesie gdzie trzeba, to jego chałupa dozna fenomenu zwanego spontanicznym samozapłonem. Polski drwal wreszcie notorycznie bije swojego konia i wcale nie mam tutaj na myśli wyjątkowo obrzydliwej formy onanizmu.

Co wcale nie oznacza, że wszystkim drwalom polskim brak wysublimowania. Innym razem, w tych samych mniej więcej okolicach, spędzałem czas pijąc z kumplem piwo pod lokalną hurtownią alkoholu (spożywanie w plenerze jeszcze było stuprocentowo legalne). Podszedł do nas góral wielki jak góra. Ponownie – gęba czerwona, zębom najwyraźniej jakiś kapral powiedział „co drugi wystąp”, siatkowy podkoszulek z wieloletnimi plamami potu i łapy jak stwardniałe na kamień bochenki chleba. Dżentelmen przedstawił nam się jako drwal i poeta, po czym bez pytania zaczął recytować swoje wiersze. Z początku byliśmy mocno zainteresowani. Kiedy jednak okazało się, że wszystkie jego dzieła brzmią mniej więcej tak: „Nad górami drzewa, a nad nimi drzewa, ścinam ja drzewa, a nade mną drzewa, a ja pod nimi śpię pijany”, nasza chęć do zapoznawania się z rdzenną, góralską poezją mocno osłabła. Zgodnie z naszymi przewidywaniami poeta przestał nas nękać autochtoniczną twórczością, jak tylko daliśmy mu jedno piwo na tak zwane „odpierdol się”.

Ciekaw jestem, którą drogą będzie podążał polski drwaloseksualizm? Amerykańsko-kanadyjską, w stronę zadbanych muskułów i dziko-wypielęgnowanych bród, czy też w kierunku siatkowych podkoszulków i ubrudzonych gumiaków drwala Józefa?

Tego się nie spodziewałem. De facto właśnie napisałem posta o modzie;)

photo credit: Sean_Marshall via photopin cc

JEŚLI PODOBA CI SIĘ TEKST, KLIKNIJ W BANER, PRZEJDŹ DO FANPAGE’A I (EWENTUALNIE) POLUB:

Komentarze

Komentarze

6 myśli na temat “Lumbersexual – człowiek drwaloseksualny”

  1. Czy jeśli heteroseksualista kocha ludzi heteroseksualnych, to drwaloseksualista kocha drwaloseksualnych?? A tak w ogóle to straszny szum się z tego tematu zrobil. Widzieliscie, że już nawet specjalne kosmetyki do stylizacji brody sprzedają, albo w takim sklepie Be Jeans zrobili specjalną akcję tydzien drwala czy coś takiego i drwalowe ciuchy wypuścili…

    1. Tak. Drwale kochają kobiety z brodą oraz inne samice krasnoluda. Tego, że się szum zrobił, nie da się, nie zauważyć. A swoją drogą, to czy Twój komentarz nie jest aby minimalnie zawoalowaną reklamą Be Jeans?

Możliwość komentowania jest wyłączona.