Jak się ubrać?

wieszaki

„Nie szata czyni człowieka.” Ale to tylko w Polsce i to na dodatek tylko do niedawna. Bo w krajach z kręgu kultury anglosaskiej istnieje powiedzenie brzmiące „robe makes a man” (czyli dokładnie odwrotne). Od magicznego momentu, w którym padł komunizm w naszym kraju też panoszy się przekonanie, że jeśli wydasz wszystkie zarobione na zmywaku w Anglii pieniądze na drogi garnitur, to nagle przemienisz się z ciecia w prezesa. Dziesiątki stylistek, stylistów, wizarzystów i innych diabłów doradzają ludziom, co założyć, jak założyć i po co założyć. Rzekomo nazbyt droga kiecka, koszula czy tużurek może być zwrotnicą, która nakieruje Twoją karierę na właściwe tory. Mam złe wiadomości… To działa tylko i wyłącznie w wypadku ludzi, którzy są w swojej dziedzinie kiepscy a w najlepszej sytuacji przeciętni. Najlepsi mogą nosić co im się kurwa podoba. Myślicie, że Steve Jobs przyjął w życiu jedną poradę od stylisty? Także, jeśli planujesz być przeciętny i lansować się na kawałku szmaty pociętym i pozszywanym przez jakiegoś geja z Genewy, to proszę bardzo. Jeśli chcesz być najlepszy, to olej ciepłym moczem ubiór, podciągnij workowate i wytarte spodnie, a następnie wróć do ciężkiego zapierdolu przy pracy nad samym sobą.

Pod spodem kilka moich stylowych porad na różne okazje.

W co się ubrać na zewnątrz?

Jeśli opuszczasz mieszkanie w dowolnym celu, pamiętaj o dwóch zasadach. Tak dobierz garderobę i dodatki, aby były ciepłe i zasłaniały fiuta (czy co tam innego masz). Pozostałe czynniki naprawdę nie grają roli. Opcjonalnie możesz korzystać z reguł dodatkowych. Wybieraj ubranie, tak aby przynajmniej minimalnie pasowało do epoki historycznej, w której aktualnie się znajdujesz (szczególnie istotne jeśli regularnie podróżujesz w czasie). Ewentualnie, zakładane przez Ciebie ciuchy mogą być czyste.

Styliści często powtarzają, że ubiór wyraża Twoją osobowość. Ja z kolei powtarzam, że jeśli naprawdę masz osobowość, to ją po prostu widać i słychać. W twoim zachowaniu, głosie i przede wszystkim w tym, co mówisz. Jeśli potrzebujesz wyrażać swój charakter za pomocą tak tanich środków jak ubiór, to znaczy, że masz jakąś tanią socjologiczną protezę a nie osobowość…

W co się ubrać po domu?

We własnych pieleszach możesz nosić ubranie niezasłaniające fiuta. Oczywiście pod warunkiem, że nie mieszkają z Tobą rodzice, dzieci, dziadkowie, ani inni odlegli krewni. Jeśli z jakichś powodów nie zdecydowałeś się na posiadanie prywatnego kawałka przestrzeni, musisz swoje partie intymne zasłaniać co najmniej opaską biodrową albo taką śmieszną rurką, która stosują mieszkańcy Republiki Vanuatu. Oczywiście istnieje rozwiązanie alternatywne, a mianowicie zakupienie dla wszystkich domowników wspaniałej części garderoby, jaką jest opaska na oczy.

W co się ubrać na imprezę?

Kobieto… Idziesz na bankiet i chcesz być gwiazdą? Chcesz zabłysnąć wśród znajomych stylem i znajomością ostatnich trendów w modzie? Proszę bardzo… Ale najpierw spójrz na to z tej strony. Przypomnij sobie, co było modne trzydzieści lat temu. Jakieś dzwony, jakieś kolumny, jakieś wielkie naszyjniki, jakieś napuszone fryzury (bo ja się znam…) Śmieszne, prawda? Tutaj ważny komunikat. To co projektanci, w oparciu o własne nasączone szampanem i opium widzimisię, narzucają Ci jako aktualnie modne, też będzie śmieszne za parę dekad. Więc jeśli planujesz na imprezę wdziać na dupę najnowsze trendy, to tak jakbyś dała się jakiemuś zniewieściałemu facecikowi nabrać na żart, który zadziała z kilkudziesięcioletnim opóźnieniem. Więc tak naprawdę możesz się założyć cokolwiek. Jeśli wyjdzie kretyńsko, to przynajmniej efekt będzie natychmiastowy.

W co się ubrać do pracy?

„Jak Cię widzą, tak Cię piszą…” Ubiór znacząco wpływa na Twoje zachowanie. Załóżmy więc na chwilę, że to wszystko prawda. Twoi pracodawcy najprawdopodobniej by chcieli, abyś podczas wykonywania obowiązków służbowych, był tak skuteczny, jak to tylko możliwe. A kto jest bardziej skuteczny niż Batman? Załóż do roboty gumową maskę z rogami i czarną pelerynę. Będziesz rozwiązywał wszystkie case’y z niewiarygodnym uporem i wytrwałością. Gorzej, jeśli Twój szef zacznie na przykład zbyt aktywnie dobierać się do Twojej koleżanki i pod wpływem instynktu Mrocznego Rycerza wywiesisz go za nogę przez okno, albo przypierdolisz baterangiem.

Jesteś patriotą? Przeczytaj poradnik o rdzennie polskiej metodzie odnoszenia sukcesu. Będziesz miał powód, żeby strzelić mnie w ryj.

photo credit: miss pupik via photopin cc

Komentarze

Komentarze

3 myśli na temat “Jak się ubrać?”

  1. Jeśli potrzebujesz wyrażać swój charakter za pomocą tak tanich środków jak ubiór, to znaczy, że masz jakąś tanią socjologiczną protezę a nie osobowość.

    – proste, jasne, genialne.

Możliwość komentowania jest wyłączona.