Pierwszy kwietnia – Międzynarodowy Dzień Prankstera

14452296895_112eb8d714_b

Pochodzenie tradycji prima aprilis nie jest jasne z pewnego prostego powodu. Mianowicie notki dotyczące genezy tego święta pojawiają się z reguły pierwszego kwietnia, czyli w dniu, w którym większość informacji medialnych to bzdury wyssane z palca.

Jestem przekonany aż do pierwszych granic pewności, że kilka razy słyszałem historię o tym, że prima aprilis upamiętnia dzień, w którym cesarz Konstantyn oddał na moment władzę błaznom. Konkretnie jednemu błaznowi imieniem Kugel. Problem polega na tym, że niejaki profesor Boskin (z Uniwersytetu Bostońskiego) przyznaje się do tego, że wymyślił ów historyczny fakt w roku 1983, właśnie w charakterze żartu. Oczywiście nasuwa się pytanie, w którym miejscu uczony robi sobie z nas jaja. Podając fikcyjne wydarzenie, czy mówiąc że jest fikcyjne? Za pierwszą wersją przemawia fakt, że błazen starożytnego cesarza miał nosić imię zaczerpnięte z jidysz i zdecydowanie nawiązujące do żydowskiej potrawy (Kugel – kluski bądź ziemniaki zapieczone z jajkiem).

Druga popularna teoria mówi, że tradycja prima aprilis została zapoczątkowana w szesnastym wieku, kiedy to we Francji przesunięto początek roku z pierwszego kwietnia na pierwszego stycznia. Przede wszystkim, ciekawi fakt, że kiedyś ludzie stosowali sylwestrową najebkę nie po Bożym Narodzeniu, ale przed Wielkanocą. Po drugie, gdyby nie ta zmiana, prawdopodobnie w ogóle nie obchodzilibyśmy sylwestra, ale na przykład celsjusza albo florentyna. 

Ale wracając do sedna… Część Francuzów odmówiło obchodzenia Nowego Roku w styczniu. Z czasem to właśnie z nich zaczęto sobie robić jaja w dniu pierwszego kwietnia. A później tradycja jakoś tak rozeszła się po reszcie Europy, a z czasem i świata… Niestety jest to tylko hipoteza. Nigdy więc nie dowiemy się, czy nie została wypuszczona przez kolejnego dowcipnego historyka, który nie zdążył jej zdementować, bo na przykład umarł.

Niektórzy początki tradycji dopatrują się w różnego rodzaju świętach starożytnych. Dosyć ciekawa wydaje się być niezbyt popularna teoria głosząca, że prima aprilis pochodzi od staroperskiego Sizdah Bedar (wypada mniej więcej pierwszego kwietnia). Święto wydaje się być raczej normalne i raczej pozytywne. W Iranie żyje ono do dziś, a Irańczycy obchodzą je przede wszystkim żrąc na potęgę na trawie w najbliższym parku. Jedna z pomniejszych tradycji tego święta – Durugh-i Sizdah polega na okłamywaniu znajomych… Niestety znalazłem na ten temat tylko jedną w miarę rozbudowaną i zarazem zapisaną po angielsku informację. Przeważająca część materiałów jest po persku, więc znowu nie mam pewności, czy to nie jakaś prima-aprilisowa ściema…

Naturalnie w różnych krajach występują zróżnicowane tradycje powiązane ze świętem. W Anglii jest nazywane aprils fools day, we Francji i we Włoszech z grubsza dniem ryby (to zawiłe, a chcę upraszczać posty i nie widzę tutaj miejsca na kolejną dygresję. Sami sobie poszukajcie, wszyscy i wszędzie o tym piszą.) Co ciekawe, Hiszpanie i niektórzy Latynosi nie obchodzą prima aprilis. Za to robią się w konia w el dia de los santos inocentesJest to analogiczne święto, lecz umiejscowione w kalendarzu 28 grudnia. Tutaj pochodzenie jest dosyć jasne. Upamiętnia ono dzień, w którym Herod dokonał rzezi niewiniątek! No skoro oni mają taką koncepcję żartu, to wolę się trzymać z daleka od Hiszpanii…

Zapraszam do przeczytania tekstu o Louisie C.K. Rżnąłem z następujących źródeł:

hoaxes.org

wordadaypersian.wordpress.com

www.kalendarzswiat.pl

http://spanish.about.com/b/2014/04/01/spains-equivalent-of-april-fools-day-is-dec-28.htm

spanish.about.com

photo credit: St George’s Day London 2014 – 01 via photopin (license)

Komentarze

Komentarze

Jedna myśl na temat “Pierwszy kwietnia – Międzynarodowy Dzień Prankstera”

Możliwość komentowania jest wyłączona.