Biskup pisze dla Frondy – próba przystosowania się do nadchodzącej władzy

Leming

Drogi Lemingu, pałuj się!

Mówię do Ciebie po chrześcijańsku, pałuj się! Już nie jestem i nie chcę być Tobą. Dopadł mnie przedwczesny strach przed śmiercią i PISem. Całkiem niespodziewanie się nawróciłem.

Lemingu, przestań bezmyślnie biec w kierunku przepaści. I ani się waż mówić, żebym sobie wszedł na Wikipedię i sprawdził, że samobójstwa lemingów są mitem. Ja od dzisiaj wierzę w bajki, mity i generalnie, co mi pod uszy podejdzie. Nawet w partenogenezę starożytnych Aramejczyków.

Sio, Lemingu! Pałuj się swoim miniaturowym fiutem, gryzoniu.

Samice prawdziwych lemingów rodzą 3-4 razy w roku, a ilość dzieci w miocie dochodzi nawet do trzynastu. Od dzisiaj spróbuję dorównać im efektywnością. Oczywiście stosując odpukiwanie w niemalowane jako jedyny środek antykoncepcyjny. Naturalnie nie ja będę sam rodził, bo to nienaturalne, tfu! I ani waż się mówić, że stanę się w ten sposób bardziej podobny do leminga niż Ty sam.

Nie przemówisz do mnie, Lemingu. Od dzisiaj będę posługiwał się równie spójną logiką, co feministki domagające się równego traktowania przy jednoczesnym zachowaniu przywilejów. Nawiasem mówiąc, modlę się za te szmaty, którym Szatan każe zakładać spodnie.

Bierz futerko i spieprzaj do kuśnierza, sprzedajny Lemingu!

Ja od dzisiaj kończę z seksem przedmałżeńskim. Poczekam z rypaniem do sakramentu, a jako że jestem biskupem, to musi mi go udzielić co najmniej kardynał. I oczywiście dobrowolnie zapłacę mu pięć tysięcy, bo miłuję matkę mą Kościół Katolicki bardziej niż bliźniego swego.

I nie waż się mnie krytykować, Lemingu, pomimo że ja będę się wpieprzał nominalnie w każdą sferę Twojego życia. Prześwietlę Twoją sypialnię i będę się gorliwie modlił, aby w trakcie Twoich jawnie satanistycznych aktów miłosnych odwiedził Cię archanioł Uriel (to ten, który lał ogień na Sodomę i Gomorę, nieuczony w piśmie, Lemingu). Twoje książki ograniczę do brewiarza, a filmy do wszystkich piętnastu ekranizacji żywota naszego kochanego papieża Jana Pawła II, kurwa amen. W gry komputerowe naturalnie grać nie możesz, bo kod ich wszystkich pisze sam Lucyfer.

Spłoń w piekle, Lemingu, za swoje pigułki antykoncepcyjne i Raybany. Plwam na Ciebie Lemingu i powinieneś być z tego faktu dumny, bo przecież moja ślina jest święta.

Pisząc posta luźno inspirowałem się genialnym tekstem mojej siostry w wierze Małgorzaty Terlikowskiej, której nigdy nie dorównam lekkością pióra ani świętojebliwością.

JEŚLI PODOBAŁ CI SIĘ TEKST, KLIKNIJ W BANER, PRZEJDŹ DO FANPAGE’A I (EWENTUALNIE) POLUB:

Komentarze

Komentarze

Jedna myśl na temat “Biskup pisze dla Frondy – próba przystosowania się do nadchodzącej władzy”

Możliwość komentowania jest wyłączona.