Konkursy stand-up (i one man show)

Festiwale

Z przyczyn całkiem oczywistych będę pisał tylko o tych konkursach, w których wziąłem udział. Na szczęście na przełomie października i listopada 2015 odwiedziłem ich kilka. Nie przedłużam. Piszę.

Ludzik – Mistrzostwa One Man Show (15-16 października 2015)

Zacznę od tego, że o edycji z roku 2014 krążyły mieszane opinie. O tej imprezie się nie wypowiem, nie byłem. Odwiedziłem za to festiwal w roku 2015. I było dobrze. Fajna atmosfera, wysoki poziom i nocleg 500 metrów od morza. Oprócz tego 500 złotych na start dla każdego, kto wziął udział w konkursie głównym. I ogólnie kasa płynąca gęstym, szeleszczącym strumieniem. Ten festiwal miał do zaoferowania dziewięć wysokich nagród finansowych. Sporo.

Każdy kto wziął w nim udział, został też nagrany. Wszystkie filmiki wędrują na kanały youtube Ludzika. Nie rozumiem kilku rozwiązać dotyczących montażu (na przykład długiej jak na internet czołówki). Festiwal ma moim zdaniem o wiele więcej zalet niż wad.

Zamieszczam link do fragmentu monologu, za który na Ludziku zdobyłem pierwszą nagrodę w konkursie bocznym z tematem przewodnim ochrona środowiska (to zawiłe, a monolog można obejrzeć klikając tu).

I Ogólnopolski Przegląd Jednoosobowych Form Śmiesznych NOKAUT (7 listopada 2015)

No muszę powiedzieć, że nazwę to mają długą, pokręconą i zawiłą. Maleńki przegląd. I bardzo młody. Odbyła się dopiero jedna edycja. Bardzo podobała mi się różnorodność. Sami soliści, ale każdy inny. Pojawiła się Monika Nowogrodzka z piosenkami, Antoni Gorgoń-Grucha z monologiem politycznym, Łukasz Szymanek z programem kabaretowym na bazie klasycznych tekstów oraz pewien aktor z monodramem opartym o Czechowa. Formy najbardziej zbliżone do stand-upu zagrało dwóch uczestników: Paulina Potocka oraz ja. Kto widział Paulinę, wie, że mocno skręca w stronę slamu i performance’u. Ja natomiast zagrałem w połowie stand-up a w drugiej połowie monologi kabaretowe.

Część konkursowa odbyła się w sobotę o godzinie czternastej, a widownię stanowiła głównie młodzież gimnazjalna. I sam nie wiem, jak to się stało, że dostałem nagrodę publiczności. Możliwe, że mam rękę do dzieci, a możliwe, że zaimponowałem im jeżdżeniem po obecnych na sali nauczycielach. 🙂

Poznański Festiwal Stand-up (16 listopada 2015)

Najmniejsza impreza ze wszystkich tu obecnych. Niewielki ale klimatyczny klub w Poznaniu. Od zwykłego występu różnił się właściwie tym, że stand-uperzy byli oceniani. Organizował i prowadził Krzysztof Jahns. Jedną nagrodę przyznawała publiczność. O drugiej decydowało jury złożone z amatorów stand-upu (czyli publiczności odrobinę bardziej wyrobionej). System prawie identyczny do tym na Antrakt Stand-up Festiwal. Pojechałem, zobaczyłem, pooglądałem, wystąpiłem. Muszę przyznać, że atmosfera była najluźniejsza.

Całość tegorocznej edycji była nagrywana. Zwycięzcy otrzymali nagranie w ramach nagrody. Wszyscy pozostali mogli wykupić swój fragment za naprawdę przystępną cenę. Nagrody nie dostałem, ale mam nagranie. Opłacało się.

Festiwal Wrocek (19-22 listopada 2015)

A konkretnie konkurs stand-upowy, który odbył się pierwszego dnia festiwalu. Zasady są proste. Jeden wieczór  i ośmiu stand-uperów (tylko i wyłącznie stand-uperów. Soliści kabaretowi występowali innego dnia.) Nagrody od I do III miejsca przyznawała widownia. Wygrał Jasiek Borkowski, drugie miejsce Patryk Czebańczuk, trzecie Marcin Zbigniew Wojciech. Atrakcję po konkursie stanowił Karol Kopiec. I tutaj muszę powiedzieć, że rozwalił system. W moim osobistym rankingu najlepszych polskich stand-uperów jest naprawdę wysoko (tak gdzieś w pierwszej trójce.)

Na festiwal Wrocek niestety nie da się tak po prostu zgłosić. Aby wziąć w nim udział, trzeba zostać zaproszonym (albo się wkręcić. Ja się wkręciłem.)

Post Scriptum: Jakiś czas deklarowałem, że już nie będę jeździł na przeglądy. Że niby już się wyjeździłem (i przy okazji nazdobywałem nagród) razem z kabaretem PUK. Obecnie uważam, że było to bardzo głupie założenie (tylko krowa zdania nie zmienia i takie tam). W końcu festiwale są najlepszym pośród wszystkich darmowych sposobów promowania siebie i swojego programu.

Komentarze

Komentarze