Krakowskie impro po angielsku!

kraków_impro_po_angielsku


PRZED WYSTĘPEM:


W Krakowie startuje nowy cykl impro. Niby normalna scena otwarta, ale jednak nie taka znowu normalna. Będzie to pierwsza w mieście tego typu impreza w języku angielskim. Na scenę może wejść każdy. Nawet jest wskazane, żeby wszedł. Bo jak nie wejdzie, płaci pięć złotych. 

Nad przebiegiem całości oczywiście czuwają profesjonaliści – w tym prowodyr całego zamieszania – Alan Pakosz.

Dla mnie ta impreza to przede wszystkim świetna okazja do ćwiczenia języka. Jakiś czas temu odkryłem, że angielski przy barze i angielski na scenie to dwa zupełnie różne skille…

Wydarzenie na Facebooku.


PO WYSTĘPIE:


Poszło nieźle. Na widowni zjawiło się dwudziestu kilku widzów (sporo jak na pierwszy raz i na wtorek). Stanowili ciekawą mieszankę bywalców imprez improwizacyjnych i expatów. Alan Pakosz prowadził, ja i Iza Kała stanowiliśmy jego ścisłe wsparcie organizacyjne (co ciekawe, w tym gronie tylko ja nigdy nie byłem dyrektorem programowym PAKI 🙂

Zamieszczam kilka zdjęć zrobionych przez Natalię Kowalczyk (z Projektu Kabaret).

izka_biskup

kilka_osób

kilka_osób_2

Komentarze

Komentarze