Kabaret BudaPesz i Tomek Biskup One Man Show

 

Biskup i Budapesz


PRZED WYSTĘPEM:


Po raz kolejny pojawię się w klubie Zaścianek. Po raz kolejny zagram też wraz z kabaretem BudaPesz. Warto wpaść bo zarówno ja, jak i chłopaki jesteśmy w trakcie testowania nowych programów. Szansa na zobaczenie numerów, które nie były grane właściwie nigdzie, jest relatywnie duża.

Ja zaprezentuję:

  • odrobinę stand-upu na rozgrzewkę
  • Eko-monolog, za który zdobyłem nagrodę na festiwalu Ludzik
  • numer o babie, która była chłopem
  • bardzo dziwny skecz solowy o chwilówkach
  • monolog Testament
  • wynurzenia największego, polskiego, żyjącego poety – Jana Tarpana

Co zaprezentuje BudaPesz, to na dobrą sprawę nie wiem. Przypomnę jednak skecz, który grali, kiedy jeszcze współtworzyli kabaret 7 Minut Po.

Wydarzenie na Facebooku.


PO WYSTĘPIE:


Zagrałem trzydzieści pięć minut, z czego trzydzieści stanowiły monologi kabaretowe (plus pięć minut stand-upu na rozgrzewkę). Wnioski:

  1. jestem twardy, numery z postaciami odrobinę ciężej się gra w warunkach stand-upowych (a Zaścianek to miejsce stand-upowe – ludzie przy stolikach, piwo i tak dalej). Duma z siebie.
  2. muszę być jeszcze twardszy. Jeden z moich nowych numerów, wymaga niemal nieprzerwanego biegania po scenie. Od dzisiaj codziennie zapieprzam na nordic walkingu.

Po raz kolejny obejrzałem występ BudaPesz. Dają radę. Zachowali alternatywny styl, ale jednocześnie stali się bardziej user friendly. 7 minut po niejednokrotnie raczyło widownię zbyt dużą ilością mroku. Teraz mrok dalej da się zauważyć, ale jest taki jakby uśmiechnięty.

A przy okazji szacun dla Adama i Marka za umiejętności aktorskie.

Komentarze

Komentarze