Transseksualista, który został dresiarzem [kabaret na youtube]

Odmienne orientacje seksualne najwyraźniej są z nami od bardzo dawna. Gejem na jakieś dwieście procent był Oscar Wild, starożytni poeci wychwalali zalety seksu z młodymi chłopcami, a blisko spokrewnione z nami szympanse bonobo rypią się ze wszystkimi niezależnie od płci, wieku i rasy (tego ostatniego akurat nie do końca jestem pewien, ale wizja małej, zboczonej małpki pompującej hienę wydaje mi się bardzo zabawna). Chyba jednak nigdy ludzie kochający inaczej nie byli tak mocno wyemancypowani. Sami nazywają się kulturą LGBT, a świętojebliwi przeciwnicy określają ich bezpłciowo jako Gender. LGBT (które zyskało ostatnio jeszcze kilka innych literek) to wysublimowani geje, twarde lesbijki, niezdecydowani biseksualiści, ludzie z fiutem i pisiochą, kobiety z odzysku oraz faceci w sukience. Tutaj nawiasem mówiąc pojawia się pytanie, czy transeksualista może zostać prawdziwym facetem. W skeczu, jak najbardziej, może 🙂

Do niedawna sama koncepcja posiadania odmiennej orientacji seksualnej wydawała się tak niewiarygodnie zabawna, że komicy nie widzieli sensu dodawania tutaj czegokolwiek czego innego. Niejeden kabaret miał w zanadżu skecz, w którym na scenę wychodzi gej i po prostu jest przerysowanym, gejującym gejem. Tutaj oczywiście przodował Buba (za swoją kreację swojego czasu miał przerąbane na nazistowskim portalu Red Watch). Dzisiaj czasy się zmieniły. Po pierwsze geje są na tyle naturalną rzeczą, że nabijanie się z nich jest odrobinę passe. Znaczy, oczywiście można, ale jednak niestety trzeba mieć pomysł. Na zachodzie to już norma. Już lata temu komicy z Little Britain robili niezwykle ciekawe skecze o homoseksualistach dotyczące de facto innych problemów (znaczy, tfu tematów) niż ich orientacja seksualna. Key i Peel nagrali nawet parę numerów opartych na kontraście normalny gej – totalnie piźnięty gej.

Doszło nawet do tego, że Colledgehumor (wytwórnia działająca głównie w mało znanym serwisie youtube) wypuszcza skecze nabijające się ze spraw związkowych, w których stawia bycie homo na równi z byciem hetero (to sam związek, a nie orientacja jest przedmiotem żartu). Świat stanął na głowie i zszedł na psy 🙂

Komentarze

Komentarze