Stand-uper na bankiet, event i jajeczko

komik_bankiet_firmowy

Ten post nie będzie niczym innym niż bezczelnym i bezpardonowym zachwalaniem moich własnych zalet jako komika na imprezy firmowe. Nie czytaj go tylko i wyłącznie, jeśli już uważasz, że jestem zajebisty. Nie czekaj, nie marnuj swojego cennego czasu i od razu przejdź do mojej OFERTY. Jeśli jeszcze masz wątpliwości, doczytaj do końca i dopiero wtedy przejdź do mojej OFERTY. Tekst ten naturalnie jest skierowany do ludzi posiadających firmy. Więc jeśli nie masz firmy, to natychmiast udaj się do swojego Urzędu Miasta, załóż działalność gospodarczą, rozkręć i dopiero wtedy przejdź do mojej OFERTY.

Moje zalety jako komika na imprezie firmowej

  1. Wszyscy doskonale wiedzą, że na scenie przydaje się pewność siebie. Ja jestem pewny siebie na pograniczu z kawał buca (czyli bardzo). Nie wymiękam.
  2. Jedni komicy chcą być „śmieszni”, inni „zabawni”. Bo słowo”śmieszny” można interpretować, jako „godny politowania”. Z drugiej strony, „zabawny” to „śmieszny, ale jakby mniej”. Ja jestem zabawny i śmieszny. Na raz.
  3. Nie kończę pracy w momencie zakończenia występu. Zostaję na bankiecie i dalej zabawiam uczestników, a muszę powiedzieć, że z każdym drinkiem moje historie stają się coraz bardziej ciekawe, a zachowanie coraz bardziej niezapomniane.
  4. Napisałem w życiu dużo kawałków stand-upu. Nawet jeśli nie znajdę takiego, który idealnie pasuje do charakteru i produktów firmy, to zawsze coś naciągnę. Najwyżej na imprezie firmy sprzątającej opowiem fragment o komunikacji miejskiej zastępując autobusy śmieciarkami.

Moje wady jako komika na imprezie firmowej

  1. Jestem drogi. Za imprezę firmową biorę tyle, ile ludzie zarabiają w miesiąc (niestety chodzi o biednych ludzi).

Więcej wad nie posiadam.

Oczywiście ten tekst napisałem głównie dla jaj. Jeśli jednak jakoś przez niego przebrnąłeś, zastanawiasz się, o co chodzi i akurat w tym momencie szukasz artystów na imprezę firmową, odezwij się do mnie. Pogadamy bardziej na poważnie (ale też nie do końca). OFERTA. 

Komentarze

Komentarze