Copywriting z humorem [STAND-UP NA YOUTUBE]

Już co najmniej dwa razy wspomniałem na blogu, że niekiedy pracuję jako copywriter (tu oraz tu). Ostatnio nawet to jakże dziwne zajęcie zainspirowało mnie do napisania stand-upu (filmik z portalu youtube poniżej). Dlaczego to zajęcie jest dziwne? Dlatego, że dziewięćdziesiąt procent moich znajomych, którzy udali się na studia humanistyczne, deklarowało, że po zakończeniu edukacji podejmą pracę jako copywriterzy. Ma to sens. Spędzasz pięć lat czytając Sartra i przeprowadzając niemające absolutnie nic na celu rozmowy filozoficzne, a później idziesz do pracy, w której dziennie musisz napisać czterdzieści tekstów pod tytułem „Podnośnik teleskopowy w dieslu”. Każdy tekst ma najwyraźniej nosić ten sam tytuł. W każdym z nich ma też zostać pięćset razy zawarte frazy „zwyżka Bytom”, „wynajem podnośników tanio” oraz „kup podnośnik”. Zastanawiasz się, co by na Twoim miejscu zrobił Sartr i szukasz filozoficznych regułek, które pozwolą ci przetrwać opisywanie podnośników z godnością.

Na szczęście ja nie skończyłem studiów, więc nie czuję, żebym marnował swoją edukację bezmózgo klepiąc presle. Na szczęście też nie jest to dla mnie praca na pełen etat.

Jest możliwe, że w poprzednich tekstach na ten temat napisałem dokładnie to samo co w tym. Nie przeszkadza mi to. W końcu jestem copywriterem. 🙂

Komentarze

Komentarze