Komik na TEDx Kazimierz – Czy można trenować poczucie humoru?

27712636904_2db1991038_o

Okazuje się, że bardzo różne rzeczy mogą się przydać. Często w dosyć zaskakujący sposób. Przez lata czytałem o poczuciu humoru. Sam napisałem dużo tekstów na ten temat. Poprowadziłem kilkanaście spotkań warsztatowych. Każda z tych rzeczy przyniosła mi wymierne zyski. Dzięki czytaniu sam się rozwinąłem. Teksty na blogu dały mi promocję. Na warsztatach natomiast parę złotych zarobiłem. Zaskakującym zyskiem jest to, że dzięki powyższym czynnościom udało mi się zostać mówcą konferencji TEDx Kazimierz. Temat? Oczywiście: CZY MOŻNA TRENOWAĆ POCZUCIE HUMORU?

Czym właściwie jest TEDx Kaziemierz? To konferencja na licencji TED (oryginalnej imprezy organizowanej w Nowym Yorku). Otrzymanie licencji jest często dosyć skomplikowane i niejednokrotnie wymaga pojechania do samego NY. Pomimo lokalnego charakteru konferencja na krakowskim Kazimierzu była naprawdę godna. Przemawiałem obok OSY (osobista stylistka – Ewa Jurczyk), Joanny Gernier z fundacji LA STRADA oraz amerykańsko-żydowskiego rapera Kosha Dillz.

Jak się dostać na TEDx? Ja się dostałem dzięki, temu, że konsekwentnie robiłem rzeczy zawarte w pierwszym akapicie (i jeszcze całkiem sporo innych). W międzyczasie poznałem też Richarda Lucasa (kurator konferencji – już kiedyś przeprowadziłem z nim wywiad). Walnięcie kilku piw z Richardem na pewno pomogło, ale jednocześnie nie sądzę, żeby brał na konferencję każdego, z kim pije. Trzeba jeszcze mieć coś ciekawego do powiedzenia. 🙂

Po konferencji dostałem całkiem sporo pozytywnych uwag. Ja też jestem zadowolony. Trochę głupio, że przy drugim ćwiczeniu (tym, które tłumaczy jak duże znacznie ma zaskoczenie dla humoru) zapomniałem powiedzieć, że opracował je Gene Perret. W przypadku pierwszego ćwiczenia opisującego rolę bólu, historii i prawdy w komedii co najwyżej lekko przekręciłem nazwisko Johna Vorhausa. Jak na pierwszy TEDx w życiu nie jest źle.

Komentarze

Komentarze