Jak stać się lepszym konferansjerem?

jak zostać konferansjerem
Zdjęcie ze Slamu Poetyckiego. Prawdopodobnie zostało zrobione przez Jarkę Szwagierczak 🙂

Dzisiaj wypowiem się na temat rozwoju w pracy konferansjera. Uważam, że jestem bardzo odpowiednią osobą. A to z jednego powodu. Kiedyś byłem naprawdę kiepskim konferansjerem. Sztywny, napięty, klepiący formułki i po prostu zły. Niestety zdarzało mi si też być niemiłym dla publiczności (znaczy dalej mi się zdarza, ale teraz częściej potrafię tak podać uszczypliwości, że wywołują śmiech 🙂 ) To się zmieniło. Od kilku lat coraz częściej dochodzą do mnie opinie, że dobrze prowadzę imprezy. Zdarza mi się też słyszeć, że robię to zajebiście (no i tak właśnie marketing zatriumfował nad skromnością). A teraz powiem, co robić, aby stać się lepszym konferansjerem.

Jak zostać konferansjerem – trening czyni mistrza

Niestety nie da się prowadzić imprez nie prowadząc ich. I to zdanie już samo w sobie jest wystarczająco zawiłe. Na dodatek posiada dwa znaczenia. Po pierwsze, trzeba poprowadzić co najmniej kilka imprez, żeby robić to znośnie. Dziesiątki imprez, żeby robić dobrze i sprawnie. Po drugie, czy zatrudnilibyście konferansjera, który nie prowadzi regularnie? No właśnie. Posiadanie stałych imprez pozwala nie wyjść z wprawy. Ja mam odrobinę łatwiej. Jestem w pierwszej kolejności komikiem, a w którejś tam dopiero prowadzącym. W tym momencie cyklicznie prowadzę cztery imprezy – Otwieracz, Open Mic w Stolicy, Slam Poetycki i Spotkania Kabaretowe w Jędrzejowie. Jeśli chcesz zostać konferansjerem, też powinieneś znaleźć sobie stałe miejsce, w którym będziesz mógł regularnie pogadać do mikrofonu.

Naturalność Sceniczna

W tym momencie mało rzeczy tak mnie wkurza jak konferansjer, który jest sztuczny i tępo recytuje treści z podkładki. Nie powiem, że bym za to zabijał. Ale wysyłał na Sybir na pewno.

Ktoś kiedyś, chyba dyrektor Zoń z teatru KTO, powiedział, że prowadzący powinien bardzo dobrze udawać, że improwizuje. Zgadzam się. Konferansjer powinien być świetnie przygotowany. Jednocześnie musi być naturalny, szybki, najlepiej błyskotliwy. Dukanie z kartki kategorycznie odpada. Jak zostać konferansjerem, który posiada powyższe cechy? Warsztaty impro. Są w każdym większym mieście. Nic tak nie podnosi naturalności jak warsztaty impro. Poszukaj i się zapisz.

(Wiem, wiem. Parę razy wspomniałem, że nie jestem fanem impro. Rozjaśnię. Jestem przeciwnikiem robienia z niego sztuki wielkiej i nadrzędnej. Natomiast uważam, że jest świetną formą zabawy i rewelacyjnym narzędziem rozwojowym.)

Arsenał gier, zabaw i żartów

Sytuacja, w której możesz po prostu zapowiedzieć następny podpunkt i zejść za kulisy napić się kawy, jest optymalna. Niestety rzadko się zdarza. W praktyce często do głównych zadań konferansjera należy zapychanie dziur. Chór dziecięcy się spóźnia, zespół robi próbę muzyczną, prezes zasłabł i nie jest w stanie wystartować z przemówieniem. I w tym momencie musisz wkroczyć Ty. Musisz zapełnić przerwę, która ciągnąć się może w nieskończoność. Jeśli masz nagrody, najlepsze są konkursy. Chwilę zająć mogą rozgrzewki publiczności. Przydają się też żarty i anegdoty. Od biedy oblecą obiegowe dowcipy (ja z nich nie korzystam). Najlepiej by było gdybyś miał własne fragmenty stand-upu (moje podejście, troszkę spaczenie zawodowe).

Otwarta głowa, szeroka wiedza ogólna, umiejętność uczenia się

Jak widzicie na pytanie „jak zostać konferansjerem” odpowiadam bardzo po swojemu. Patrzę na to przez pryzmat własnych cech i doświadczeń. Posiadam szeroką wiedzę ogólną. To się przydaje. Potrafię poprowadzić zarówno piknik sportowy, jak i konferencję dotyczącą telekomunikacji. Zazwyczaj mam w dupie, czym jest Spalony. Nie pamiętam, nie ogarniam. Natomiast przed piknikami sportowymi potrafię sobie tę wiedzę bardzo szybko odświeżyć. I z niej korzystać. To samo tyczy się innych eventów. Imprezę dla dziennikarzy łatwiej poprowadzić posiadając podstawową wiedzę o kulturze, dla producentów lodówek znając zasadę działania lodówki.

Mam nadzieję, że pomogłem. Zachęcam do udostępniania posta i zamieszczania własnych porad w komentarzach.

Zdjęcie z nagłówka zrobiła najprawdopodobniej Jarka Szwagierczak.

Komentarze

Komentarze