Slam w październiku

pazdziernikowy-slam

Slam w Październiku – Przed Występem

Dawno temu zacząłem rymować przy piwie i jeden kolega powiedział mi, że jestem, cytuję, „w chuj poetą”. Niestety, a może na szczęście, to gówno prawda. Nie jestem poetą. W już tym bardziej w chuj poetą. Za to znam w chuj poetów. I większość z tych znajomości sobie cenię. Już wieczorem 28 października poprowadzę pierwszy w tym sezonie slam. Kto będzie? Luźno obstawiam, że wszyscy, a nawet kilka osób więcej (cztery miesiące od ostatniego spotkania). Osobiście widziałem przygotowania do występu Dżinna (testował teksty na moim open micu). Mam też niemalże pewność, że pojawi się Lea, której poezja jest raczej poważna, ale ostatnie poczynania na Facebooku raczej zabawne.

Zapraszam do zapoznania się z wydarzeniem na Facebooku. I w ogóle zapraszam.

Po Występie

Zgodnie z moimi przewidywaniami Dżinn wygrał. Jego utwór o rzygającym poloniście zaprawdę powiadam Wam miażdży. I dobrze, że wygrał, bo przez ostatni rok zazwyczaj odpadał w ostatniej albo przedostatniej rundzie Slamu. Swoją drogą, jeśli już kiedyś przyjdziecie na Slam, to radzę też zostać na imprezę po. Ostatnio Lea szczekała na ludzi, a Dżinn bił się z poetyckim kwiaciarzem na rymy i pięści jednocześnie. Jestem częścią bohemy, biatch!

Pod spodem galeria zdjęć ze Slamu.

Komentarze

Komentarze