Stand-up w Galerii Galena w Jaworznie – WOŚP

Wczoraj kilku stand-uperów zagrało na Wielkiej Orkiestrze w Jaworznie. O piętnastej wystąpiła Magdalena Kubicka, o siedemnastej Grzegorz Halama. Ja wbiłem na scenie po gwieździe wieczoru, o godzinie dziewiętnastej i całkiem niechcący zostałem stand-uperem dla dzieci. Lubię swoją pracę między innymi dlatego, że nie przestaje mnie zaskakiwać. Mój aktualny program jest lajtowy, ale jednak przeznaczony dla ludzi dorosłych. I w dalszym ciągu nie mogę zrozumieć, co kazało dzieciakom siedzieć pod sceną przez całe pół godziny. Czyżby głupie miny? Bo na pewno nie poruszane tematy. Kiedy mówiłem fragment o matce i padł tekst: „mamo, ćpam kokainę”, jedna z dziewczynek grzecznie podniosła rękę i zapytała: „Proszę Pana, a co to jest?” Odpowiedziałem, że kiedyś pewnie się dowie, ale mam nadzieję, że niezbyt dokładnie. Dodatkowo podczas występu na scenę weszła pani sprzątająca z mopem, a na koniec razem z brawami dostałem cukierka. Dzięki!

Nie widać tego na zdjęciu (zabieg celowy złośliwej fotografki), ale za dziećmi stała też grupka dorosłych. Suma summarum występ był dobry, a do zbierania na orkiestrę przyczyniłem się nie tylko na scenie. Na chwilę przejąłem od jednego z wolontariuszy puszkę, żeby na terenie galerii Galena użyć swojej niebagatelnej siły perswazji do zbierania datków.

Komentarze

Komentarze