Stand-up podczas katowickiego Fun festiwal

W tym miesiącu już raz wystąpiłem podczas Fun Festiwal z kabaretem PUK. Parę dni temu (18.02.2017) wróciłem tam solowo – z trzydziesto-minutowym programem stand-upowym. Muszę przyznać, że był to jeden z przyjemniejszych występów w galerii, jakie w życiu odbyłem (wydaje mi się, że bardzo podobną opinię wystawiłem kabaretowemu graniu sprzed tygodnia). Zazwyczaj na tego typu wydarzeniach trzeba walczyć o każdy skrawek uwagi publiczności. A tutaj dzięki piętrowo ustawionej widowni grało się niemalże jak w klubie (pomijając komunikaty w rodzaju: „Kierowca auta o numerze jakimśtam proszony o podejście na parking…)

 

Komentarze

Komentarze