Troszkę mniej znani kabareciarze z Krakowa

kabareciarze z krakowa

Kabareciarze z Krakowa to nie tylko popularne twarze z telewizji. W mieście oczywiście żyje kilku członków starej gwardii – chociażby Marcin Daniec i Rafał Kmita. Spacerując po rynku można wyłapać w tłumie twarze o wiele młodszych komików (chociażby Ewy Błachnio). Kraków jednak jest Krakowem – miejscem, w którym kultura kipi i buzuje. Gdzie kamieniem nie rzucisz, trafisz w gołębia albo artystę. Nic dziwnego, że w mieście można spotkać także wielu kabareciarzy o wiele mniej znanych. A teraz przedstawię kilku z nich…

Ścibor Szpak – Doktor Absurdu

Nie, to nie jest pseudonim. Ten gość naprawdę ma wpisane w dowodzie: Ścibor Szpak. I wszystko, co robi, jest tak samo dziwne, jak jego nazwisko. Doktor Absurdu zdobył wysokie noty na PACE grając na kiełbasach. Później zajął się opisywaniem wzajemnej relacji Chopina i Alliena. W czasie wolnym tłumaczy Jaromira Nohavicę i pracuje przy wymyślaniu haseł reklamowych.

Kabaret Budapesz – mroczni kabareciarze z Krakowa

Marek Stawarz i Adam Wacławiak – dwóch ludzi radosnych na co dzień, ale mrocznych na scenie. Dawniej grali w kabarecie 7 minut po, dziś tworzą Budapesz. Mam do nich szacunek z wielu względów. Przede wszystkim aktorstwo – u obydwóch panów gra najwyższych lotów. Po drugie niestandardowe, na pograniczu z purenonsensem pomysły. Po trzecie wreszcie podoba mi się sposób w jaki przenoszą humor na życie. Marek i Adam zawodowo prowadzą objazdowy teatrzyk dla dzieci. Przez dłuższy czas nazywał się Kikimora. Zmienili nazwę, bo zaczęły się burzyć zakonnice w ochronkach.

Marcin Zbigniew Wojciech

I dla odmiany coś lekkiego. Stand-up Marcina jest pozytywny, a nawet radosny. I oczywiście bardzo zabawny. Niby śmieszność nie jest jednoznaczna i obiektywna. Do pewnego stopnia da się ją jednak zmierzyć, licząc ilość reakcji widowni na minutę. Podczas występów Marcina śmiech wręcz zachodzi na śmiech.

Andrzej Talkowski

Nie wszyscy mało-znani kabareciarze z Krakowa muszą być młodzi. Bo Andrzej Talkowski już liczy sobie z pięć dyszek. Wiele razy otarł się o sławę, a nawet chyba był w pobliżu szczytu. Występował w Grupie Rafała Kmity, lata temu wygrał PAKĘ, dziesiątki razy był w telewizji. Andrzej to klaun na życie, a jedną z jego ulubionych scenicznych kreacji jest mocno nieudolny magik.

Tak się składa, że ja też jestem krakowskim kabareciarzem. Może się w tym mieście nie urodziłem, ale za to właśnie w nim zacząłem karierę. Jeśli chcesz dowiedzieć się, kim jestem, możesz poszperać po tym blogu, albo po prostu obejrzeć filmiki poniżej 🙂

Komentarze

Komentarze