Firmowa Impreza Świąteczna – Komik i Konferansjer

firmowa impreza świąteczna

Firmowa Impreza Świąteczna odbywa się właściwie w każdej korporacji, każdej małej firmie i każdym państwowym zakładzie pracy. Powodów istnienia tego typu ewentów jest kilka. Po pierwsze Boże Narodzenie ma miejsce pod koniec roku. To dobry moment, żeby spotkać się na bardziej na luzie, pogadać bardziej na spokojnie i poznać ludzi jako ludzi a nie jako współpracowników…

Po drugie, Boże Narodzenie ma miejsce pod koniec roku. A słyszałem, że korporacje muszą mieć ustalony roczny budżet na rozrywkę. I właśnie w okolicach listopada i grudnia okazuje się, ile go zostało i ile jeszcze trzeba wydać. Tak słyszałem i z jednej strony to nie wiem, ile w tym prawdy. A z drugiej, to by się zgadzało. Przed świętami pojawia się więcej zapytań o imprezy firmowe. Stąd łatwo wyciągnąć wniosek, że odbywa się ich wtedy więcej. I apropos zapytań. Jeśli organizują państwo tego typu event i szukają komika lub konferansjera, zapraszam do działu oferta. Z przyjemnością się pojawię.

OFERTA

Firmowa Impreza Świąteczna – odrobina historii

W czasach mojego dzieciństwa, w schyłkowym komunizmie, odbywały się Choinki. Zakłady organizowały imprezy przedświąteczne z myślą o dzieciach swoich pracowników. Był Mikołaj i tytułowa choinka. Całkowicie oczywiście pomijano Jezusa, który przecież gdzieś tam, pośrednio był sprawcą całego zamieszania. Pamiętam wypasione paczki pełne słodyczy. Państwowe firmy dawały je wszystkim pociechom swoich pracowników. Cóż, w komunizmie łatwo być szczodrym. Jedynie ze słyszenia znam tradycję Śledzika. To też tradycja komunistyczna – przedświąteczne spotkanie, ale jakby bardziej dla dorosłych. Z relacji uczestników wiem, że powinno się je raczej nazywać Wódeczką. Oczywiście w trakcie śledzików też nie poruszano tematu Chrystusa 🙂

Współczesne Christmas Party

Co ciekawe obecnie organizowane przez korporacje eventy też są umiarkowanie pozbawione nawiązań do świąt. Nazywają się Christmas Party i to tyle. Często brakuje na nich nawet skromnej choinki postawionej w kącie. Nie do końca mi to przeszkadza, po prostu czasami odrobinę bawi. Z drugiej strony jednak rozumiem. Funkcjonujące w Polsce korporacje zazwyczaj mają zagraniczny rodowód. A jak wiemy, tradycje świąteczne na świecie bywają bardzo różne. Błotna ryba u nas, pajęczyna pod choinką na Ukrainie, czarnoskóry Piotruś, który jeszcze niedawno straszył dzieci w Holandii… Czasami bardzo ciężko byłoby ustalić, według jakiej tradycji taką imprezę obchodzić

Krótko mówiąc firmowa impreza świąteczna często jest pozbawiona odniesień do religii i polskiej tradycji. Biba jak biba, co oznacza, że spokojnie można na nią zatrudnić stand-upera. I tutaj ponownie odsyłam do oferty (przycisk kilka paragrafów wyżej).

Komentarze

Komentarze