Wygrane i gościnne występy zagraniczne :)

Podsumowuję rok 2017. Zdjęcie wybrałem nieprzypadkowo. Po pierwsze kojarzy mi się ono z moimi wieloetapowymi wakacjami. Po drugie czuję, że aktualnie się wznoszę (jednocześnie wiem, że jeszcze nie jestem zbyt wysoko  i muszę uważać, żeby nie podzielić losu Ikara, promu Challanger i 53 pierwszych prototypów braci Wright).

Ale do rzeczy. 2017 był pozytywny! Wziąłem udział w czterech festiwalach kabaretowych, a na jednym nawet dostałem pierwsze miejsce. Oczywiście chodzi o Mulatkę i oczywiście w tym wypadku możliwość zagrania TAKIEGO występu jest większą nagrodą niż jakiekolwiek pieniądze. Odhaczyłem pierwsze występy zagraniczne w języku angielskim (po polsku już kiedyś grałem poza krajem). Byłem w Berlinie i Budapeszcie. Jakby na to nie patrzeć, kariera międzynarodowa rozpoczęta!

Ten rok jest dla mnie też swoistym kamieniem milowym. W 2017 tylko trzy razy zagrałem z PUKiem. Solowo za to ponad sto razy. Oznacza to, że jestem teraz w większym stopniu stand-uperem niż kabareciarzem. Ale spokojnie, bynajmniej nie planuję z tego powodu zacząć hejtować wszystko, co związane z kabaretem. W dalszym ciągu uważam, że jest to jedno z najlepszych środowisk na świecie i planuję się z nim trzymać. KASZTANY RULEZ!!!

I tutaj przy okazji odniosę się  do pytania, które w tym roku usłyszałem niewiarygodną ilość razy. CZY KABARET PUK ISTNIEJE? Odpowiem tak… Kabaret PUK jest jak jeden z tych cybernetycznych żołnierzy z filmów science-fiction. Ogólnie to większość czasu spędza w zamrażarce. Jak trzeba, wstaje, robi rozpierduchę, po czym grzecznie do zamrażarki wraca. Czyli robi niewiele, ale de facto istnieć nie przestał 🙂

Zdecydowanie przełomowa jest też moja aktywność na Youtubie. W tym roku opublikowałem kilkadziesiąt video. Umiem liczyć i wiem, że żadne z nich nie stało się hitem lata ani wiralem sezonu. Wiele się jednak nauczyłem i swoją nową wiedzę planuję wykorzystać do pozamiatania w roku 2018. Restrukturyzuję kanał, wprowadzam nowe serie, nowe formaty. Nie zdradzę wiele, ale powiem, że od tej pory o wiele częściej będę nagrywał jako ja (a nie jako burak z wąsem, burak w garniturze czy burak z paranoją).

Tak właściwie to już zacząłem 🙂

I w ramach bonusu zamieszczam swoją najlepszą instagramową dziewiątkę z roku 2017 🙂

Komentarze

Komentarze