Improwizacja Stand up – Crowd Work i Slajdy

Od lat jestem pod wrażeniem pewnego zjawiska. Zdarza mi się, że ludzie nie wierzą, że impro jest wymyślane na żywo. Za to są święcie przekonani, że stand up powstaje tu i teraz, stojąc na scenie. Wszystko na odwrót. Improv rzeczywiście powstaje podczas występu. Stand up większość komików pisze wcześniej.

Michał Leja vs Publiczność

Większość żartów jest przygotowywana wcześniej, ale improwizacja to w stand upie jednak rzecz powszechna. Po pierwsze każdy komik, który jest co najmniej znośny, podczas występu „coś dorzuca”. Te cosie czasami są na tyle duże, że robią się z nich osobne fragmenty. W tej dziedzinie chyba największą renomę ma seria „Michał Leja vs Publiczność”. Tak, zgadliście. Imię i nazwisko komika zostało zaszyfrowane w nazwie cyklu.

OCZYWIŚCIE JA TEŻ IMPROWIZUJĘ W TRAKCIE WYSTĘPÓW. POD SPODEM MOŻECIE OBEJRZEĆ JAK POTYKAM SIĘ SŁOWNIE Z PEWNYM ZNANYM SATYRYKIEM. DAJCIE ZNAĆ W KOMENTARZACH, CO MYŚLICIE 🙂

„Michał Leja vs Publiczność” to w tym momencie zdecydowanie najbardziej rozpoznawalna improwizacja stand up na polskim youtubie. Oczywiście jednak nie jedyna. Kilka tego typu krótkich setów wrzucił też Grzegorz Halama.

Crowd work – definicja

Ten typ współpracy z widzami nazywa się crowd work. Chodzi o prowokowanie interakcji i wymyślanie nowych żartów w oparciu o to, co publiczność podrzuciła. Czy to jest łatwe? Odpowiedź brzmi: „i tak i nie”. Trzeba mieć refleks i zmysł komediowy, żeby w ogóle wymyślić coś zabawnego ad hoc. To z jednej strony. A z drugiej. Cóż. Żarty improwizowane zazwyczaj śmieszą o wiele bardziej niż te napisane.

I tuta apropo określenia crowd work. Nie jestem jego fanem. Bynajmniej nie stronię od zapożyczeń z angielskiego. A już tym bardziej w kontekście stand upu. Po prostu crowd work źle mi leży w ustach. Na gadanie z widownią wolę po prostu mówić GADANIE Z WIDOWNIĄ.

Improwizacja Stand up – Slajdy

Zdarza się też, że stand-uperzy wchodzą na scenę całkowicie nieprzygotowani. Stosują patenty podobne do tych stosowanych w Whose line is it anyway. Komik wchodzi na scenę bez tekstu, ale na rzutniku pojawiają się tematy, o których musi gadać. Te hasła są tak skonstruowane, aby od razu prowokować śmiech i napędzać mózg do wymyślania kolejnych żarów. Jako przykłady można podać Uroczy Jihad czy Minimalistyczny Cyrk.

Set List to chyba najbardziej prestiżowa seria tego typu, jaką udało mi się znaleźć. Jimy Carr, Robin Williams, Tim Minchin, wielu innych brytyjskich komików. W Stand-up Without a Net pojawiają się naprawdę duże gwiazdy. Podobne występy możemy jednak znaleźć też w Polsce. Kilka lat temu Stand-up Polska organizowało cykl improv-up, który działał na właściwie tych samych zasadach.

Komentarze

Komentarze