Dziewczyny DJów zawsze są duuuże

Po wczorajszej imprezie firmowej naszła mnie obserwacja. DJe zawsze przyjeżdżają na event z dziewczyną. I zazwyczaj jest to dziewczyna określonego typu. Bynajmniej nie kruszyna. I bynajmniej nie jeździ na bankiety, żeby jeść, tańczyć i pachnieć. Dziewczyna DJa zwija kable, rozkłada ekran do wizualizacji i co ciekawe, nosi głośniki.

Według obiegowej mądrości chłopi pańszczyźniani szukali żon bardzo pragmatycznie. ” Robotna? Dwanaście godzin w polu wytrzyma? W razie czego konia w polu zastąpi?” I wyobrażam sobie, że tak samo DJe stoją na dyskotece, patrzą na dziewczyny i dywagują: „Nie za mała? Subwoofer uniesie? A jak uniesie, to nie upuści?”

Zdawać się może, że idealną dziewczyną dla DJa byłaby drobna tancerka. On gra, ona tańczy. Razem rozkreca każdy event! Tancerki zazwyczaj jednak nie mają szerokich pleców i krzepy pociągowego muła. A poza tym, za granie z tańczeniem już trzeba by brać konkretne stawki. A doskonale wiadomo, że to zabieg niemarketingiwy. Rynek nie lubi wysokich cen.

Reasumując, jeśli jesteś duża i nie możesz z tego powodu znaleźć faceta, szukaj DJ! Jeśli kariery sztangistki nie zrobiłaś, tylko dlatego, że nie chciałaś. Jeśli chłopaki się Ciebie trochę jakby boją, nie przeglądaj Tindera! Wejdź na portal weselezklasą.pl. Gdzieś tam czeka na Ciebie Twój Romeo ze swoimi głośnikami do przeniesienia.