Grania Juwenaliowe

Wprawdzie nie ma mnie imiennie wymienionego na plakacie, ale gram na Czyżynaliach. ImageOczywiście stand up… Oprócz mnie wystąpią Karol Kopiec i Marcin Wojciech.

Kiedy kilka lat temu rezygnowałem z prób zdobycia mgr inż. na Politechnice Krakowskiej, na pewno nie sądziłem, że wrócę tam, żeby zapewniać im rozrywkę (albo się odgrażałem, że tak będzie – obydwie wersje są równie prawdopodobne.)

ImagePonieważ jestem szalony, zaraz po zakończeniu imprezy jadę na kabareton up w klubie Bakałarz. Niby to samo miasto, ale szansa na to, że nie zdążę jest całkiem spora. Jeśli ktoś jest bezrobotny, albo bardzo mu się nudzi, może za mnie trzymać kciuki.

Amsterdadadam

ImageW najbliższy piątek jadę do Amsterdamu. Niestety chodzi o pub w Namysłowie, a nie miasto w Holandii. Także nie będzie mi dane paląc jointa przejechać się rowerem nad kanałem w dzielnicy czerwonych latarni. Zakładam, że i tak będzie zarąbiście.

Jeśli ktoś jest umiarkowanie szalony, może przyjechać na Dolny Śląsk zobaczyć mój występ.

Otwarte mikrofony, otwarte mikrofony.

ImagePiszę tego posta, tak bardziej żeby coś się działo, a nie dlatego że naprawdę coś się dzieje. Byłem w Herbaciarni na występie wariatów z Artefaktu (Leja, Pięta, Złydach.) Występ spoko, na koniec impro – moim zdaniem trochę przeciągnięte.

Na początku wyszedłem na open mike’a.

Ogólnie jeśli tylko nie mam pełnoprawnych występów pcham się na open miki gdzie się tylko da. Efekty… Bardzo różne. Na pewno w ciągu ostatnich kilku wyjść (Klamka, Gwarek, Herbaciarnia) przetestowałem jedne z najbardziej popieprzonych kawałków w swoim życiu. Niektóre fragmenty nawet mają szansę być śmieszne:)