Nowy Targ, Mauritiana

ImageW zeszłym tygodniu odwiedziłem ze swoim stand up’em restaurację Mauritiana w Nowym Targu. Kilka dni wcześniej grał tam Andrzej Grabowski i podobno na mnie sprzedało się więcej biletów. Albo więc N.T. jest jakimś dziwnym biegunem mojej popularności, albo zaważył fakt, że pan Grabowski grał we wtorek za pięćdziesiąt złotych, a pan Biskup w piątek za dziesięć.

Mauritiana jest niesamowitym miejscem. Knajpka na uboczu, ale właściciele starają się ściągać ludzi masową ilością wydarzeń. W ciągu ostatniego roku byli tam Cezik, Mozil, koleżkowcy ze Stand Up Polska i cała masa iluzjonistów, grajków, etc. Publiczność już wychowana i autentycznie przychodzi posłuchać. Polecam tę knajpę każdemu, ale jednak głównie tym podmiotom artystycznym, które mają małe wymagania techniczne, bo scena nieduża. Czytaj dalej Nowy Targ, Mauritiana

Mikrotrasa – dużo jeżdżenia po Krakowie

Image

Ahtun! Ahtung! Ten post zawiera jedną starą anegdotę, którą parę razy powiedziałem na scenie, w związku z czym wrzucam go między innymi do kategorii: „Ścinki.”

Wprawdzie w środę nie wyjechałem poza granice miasta Kraków, ale i tak dużo razy zmieniłem miejsce pobytu i sporo czasu spędziłem w różnych środkach transportu. Liczę ten dzień jako dzień w trasie.Z samego rana pojechałem na casting do osławionego serialu „Szpital.” Przesłuchanie było wprawdzie dopiero o dwunastej, ale odbywało się przy ul. Pułkownika Dąbka (dla tych, którzy nie wiedzą – straszne zadupie.) Do tej pory, nie zadzwonili, więc chyba nie dostałem roli pijanego kolegi głównego bohatera. Czytaj dalej Mikrotrasa – dużo jeżdżenia po Krakowie