Programy podobne do "Latającego Cyrku Monty Pythona"

ALA MONTY PYTHON

Monty Python był tym dla komedii, czym Beatlesi dla muzyki – przełomem. Grupa stworzyła dziesiątki popieprzonych skeczy, które w dużej mierze przeszły do historii. Nic dziwnego, że sporo ludzi próbowało powtórzyć sukces Pythonitów. Przedstawiam kilka show, które zostały oparte na podobnych założeniach. Naturalnie żadne z nich nie dorównuje poziomem Latającemu Cyrkowi. Są to jednak programy dobre i niezwykle innowacyjne. Chociażby z tego drugiego powodu warto się nimi zainteresować.
Czytaj dalej Programy podobne do "Latającego Cyrku Monty Pythona"

Pieprzcie, ale nie za dużo!

Sporo moich znajomych zachwyca się każdym przedsięwzięciem około-kabaretowym, które jest nacechowane absurdem. Już od dłuższego czasu słowo „absurdalny” w odniesieniu do komedii jest niemalże synonimem przymiotnika „dobry”.

Ostatnio spostrzegłem u siebie następującą rzecz: Też uwielbiam absurd. Ale uważam, że ma on właściwości odrobinę podobne do pieprzu. Czyli lubię solidnie popieprzyć zupę, ale samego pieprzu to już bym nie zjadł. Dania, które składa się w pięćdziesięciu procentach z pieprzu, też bym nie zjadł. Zupa powinna być w znacznej mierze oparta na tradycyjnych składnikach – mięsie, warzywach, wodzie, makaronie, a pieprz może być do niej dodatkiem. Czytaj dalej Pieprzcie, ale nie za dużo!

Klasyk z urzędu skarbowego

Nie powinno mnie to dziwić i gdyby ta prosta historia dotyczyła kogoś innego, tylko bym się uśmiał. Ale ponieważ dotyczy akurat mnie, lekko podniosła mi ciśnienie, żeby nie powiedzieć, że wkurwiła. Dostałem wezwanie (wczoraj!!!) od Urzędu Skarbowego w Pczewa (miejsce zameldowania) do złożenia Pita-37.

Pita naturalnie złożyłem i to mocno przed ostatecznym terminem (przed początkiem maja), natomiast wysłałem go do urzędu w Krakowie (miejsce zamieszkania), do czego mam prawo, a nawet obowiązek. Okazało się, że urząd krakowski najwyraźniej się nie lubi, a na pewno nie utrzymuje kontaktów z placówką w Pczewie. Żaden małopolski urzędas nie zdecydował się na poinformowanie urzędasa świętokrzyskiego o tym, że mój pit dotarł i że jest z nim wszystko w porządku (Dostałem zwrot podatku. Zakładam, że gdyby było coś nie tak, raczej bym tych pieniędzy na koncie nie zobaczył.) Czytaj dalej Klasyk z urzędu skarbowego