Relaksacyjna katorga w długi weekend

Pociąg do Zakopanego

Obchodzę międzynarodowe święto robotnicze marznąc na drewnianej ławce. Góry pewnie gdzieś tam są, ale okrywa je ścielący się gęsto śnieżny całun mgły, ze względu na który chuja widać. Chciałbym się przynajmniej ogrzać, albo zeżreć ciepły posiłek, ale niestety w schronisku panuje tłok jak na przejściu grecko-macedońskim w lipcu 2015. O miejsce do siedzenia w środku trwają niemalże regularne walki. Na zewnątrz udało mi się znaleźć kawałek zimnej, drewnianej ławki starczający na połowę mojej dupy. Właśnie tą połową stykam się z zadkiem siedzącego obok dosyć grubego jegomościa. Ma chłop cierpliwość. Czekał półtorej godziny na bigos. Dostał zimny. Zimny bigos we mgle. Brzmi jak tytuł modernistycznego wiersza. Czytaj dalej Relaksacyjna katorga w długi weekend