Matki kontra standuperzy

Powiedzieć, że trwa nagonka medialna na standuperów to spore wyolbrzymienie. Trwa co najwyżej mikronagoneczka, maleńkie polowanko, tycia-tycia obławka. Zjawisko Stand-upu jest zwyczajnie zbyt mało znane, żeby można było mówić o jakichkolwiek zmasowanych atakach. Kiedy jednak jakakolwiek osoba powiązana ze środowiskiem kabaretowym pojawi się w radiu albo telewizji, z miejsca informuje, że stand-up jest przesycony tekstami o kupie, sikach, rzygach i innych wydzielinach, z których najmniej obrzydliwa to gluty. Bo zgadza się, znaczy ja się zgadzam… Standuperzy zdecydowanie zbyt często sięgają po tematykę fekalną. I przeszkadza mi to nawet u osławionego i niemalże czczonego na naszych ziemiach Abelarda Gizy. Nie podoba mi się jego monolog o publicznych toaletach, bo wali od niego gównem na kilometr. Sprawę pogarsza fakt, że Giza naprawdę dobrze odgrywa swoje teksty. Przez jego doskonałe aktorstwo zapach kału zostawionego na publicznej porcelanie staje się niemal realny. I mam gdzieś, że Abelard jet uważany w naszym kraju za największego i najwspanialszego. A on prawdopodobnie ma gdzieś, co ja uważam. Czytaj dalej Matki kontra standuperzy

Jak wychować twardego skurczysyna?

kołyskaKorporacje już teraz są wszędzie, a dalej rozwijają się prężnie i niezmordowanie. W ciągu kilku dziesięcioleci te stateczne molochy staną się dużo bardziej agresywne i przejmą władzę nad państwami, ludźmi, kościołami, kontynentami, migracjami wiewiórek. Tak tłumnie twierdzą współcześni pisarze scince-fiction. I ja im wierzę. Z tych książkowych wizji jasno wynika, że nasza przyszłość będzie okrutna i pełna zasadzek. Tylko najsilniejsze jednostki będą w stanie, jak te małpy, piąć się w górę po szczeblach korporacyjnych baobabów.

Musisz przygotować swoje dziecko na życie w nowym, brutalnym świecie. Musisz sprawić, żeby wyrosło na twardego, niepokonanego harpagana, który ma łokcie twarde jak wojownik muai thai i dobrze potrafi nimi robić podczas przedzierania się przez tłum leszczy. Musisz wychować je tak, żeby mieć  gwarancję, że wyrośnie na twardego skurczysyna. Jak to zrobić? Już tłumaczę. Czytaj dalej Jak wychować twardego skurczysyna?

W co się bawić z dzieckiem podczas podróży?

travbabyCzasami leniwym krokiem wałęsam się po internecie i czytam inne blogi. Przeglądam blogi bardzo różne, często dosyć przypadkowe. Ostatnio trafiłem na porady niejakiej Zielonej Wiśni dotyczące umilania dziecku podróży. To był dobry post, śmiałem się wiele razy. Pod spodem kilka przykładów zabaw, obok link do całego wpisu.

„Rysunki mamy
Weź notes średniej wielkości i flamastry i pokaż dziecku, jak na papierze pojawia się domek, piesek czy krówka.

Zabawy paluszkowe
Pokazuj maluchowi, jak „Idzie kominiarz po drabinie”, „Idzie rak, nieborak” albo gdzie „Sroczka kaszkę warzyła”. Czytaj dalej W co się bawić z dzieckiem podczas podróży?