Kabaret PUK

Kabaret PUK to pierwszy poważny projekt w jaki się zaangażowałem. Już zanim powstał, widzieliśmy go jako zespół profesjonalny (co jest dosyć zabawne, biorąc pod uwagę, że osiem lat temu byliśmy grupą młodych, nieopierzonych i absurdalnie zbuntowanych ludzi). Roiło nam się coś o literackości i alternatywie. Chyba chcieliśmy iść w kierunku grania po ciemnych, krakowskich piwnicach. Na szczęście szybko nam przeszło i jednak postanowiliśmy robić skecze rozrywkowe, przemyślane i często absurdalne, ale jednak rozrywkowe. Już drugim programem zaczęliśmy zdobywać nagrody na ogólnopolskich przeglądach (między innymi laur publiczności podczas 26 PAKi). Wtedy mniej więcej powstały Wieszaki – numer, który przez lata pełnił u nas rolę tak zwanego hiciora… Czytaj dalej Kabaret PUK

Odezwa do kabareciarzy młodych i średniego wieku

Właśnie odkryłem, że tęsknię. Tęsknię za kabaretem przeglądowym. Za kabaretem, który dzieje się na scenie i jest stworzony pod kątem sceny. Za kombinowaniem, za kreatywnością i wolnością. Za tym, że kabarety na festiwalach naprawdę próbują zaskoczyć widza. Tęsknię za tym, że siedzisz na widowni i nie wiesz, z której strony coś Cię jebnie… Czy następny numer będzie pantomimą, nad którą bynajmniej niepantomimiczni wykonawcy pracowali przez ostatnie pół roku? Czy wejdą od tyłu i zaczną skakać pomiędzy rzędami? A może po prostu zagrają dobry numer, bardzo dobry numer, który nie jest potwornie śmieszny i na pewno nie wypadnie dobrze w telewizji, ale cholernie zapada w pamięć…  Czytaj dalej Odezwa do kabareciarzy młodych i średniego wieku

Komedia Sceniczna w Polsce – garść proroctw oświeconych

one man show

Jakiś czas temu ogłosiłem się ekspertem od komedii. Nikt nie zaprzecza, więc chyba faktycznie nim jestem. Zaczynam jednak odczuwać niedosyt i postanowiłem posunąć się o krok dalej. Od dzisiaj jestem jasnowidzem od żartów i zamierzam pisać nie tylko o tym, co było, ale również tym, co będzie. Na przestrzeni kilku najbliższych lat przewiduję następujące zmiany na polskiej estradzie: Czytaj dalej Komedia Sceniczna w Polsce – garść proroctw oświeconych

Co kabareciarz słyszy o kabareciarzach?

1.

Chłopak zapada się głęboko w klubowy fotel. Z głośników leci chillout, więc gość się chilluje. Jednocześnie trawi to, co właśnie usłyszał. Z niedowierzaniem drapie się po kopule czapki z daszkiem. To widocznie nie przynosi pożądanych efektów, więc zdejmuje czapkę i drapie się po nagiej już teraz głowie. Gość pracuje jako DJ gdzieś niedaleko. Zaczęliśmy gadać, bo nasze branże są do siebie podobne. Przynajmniej pozornie… Przed chwilą mu powiedziałem, że Kabaret Moralnego Niepokoju ma kilkanaście do dwudziestu występów miesięcznie. I że jego członkowie zarabiają na tym procederze naprawdę duże pieniądze (podałem szacunkowe kwoty, tutaj nimi jednak szastał nie będę…). DJ  jest w sporym szoku. Milczy i się czochra. Zaczynam się zastanawiać, czy aby nie dostał jakiejś swędzącej formy wylewu. W końcu się odzywa.

– I oni zawsze z tymi garnkami?

Teraz ja nie dowierzam. Ten tekst nie dochodzi do świadomości od razu. Nie przejmujcie się, za chwilę (prawdopodobnie) załapiecie. Czytaj dalej Co kabareciarz słyszy o kabareciarzach?