Późne halloween, wczesne andrzejki

Nie będę ukrywał, że występy, a już zwłaszcza te na imprezach firmowych, są bardzo podobne do siebie. Przyjeżdżam, gram, gadam z widzami, idę spać, wracam. W listopadzie jakimś tajemniczym zrządzeniem losu na eventach bądź wokół nich dzieją się ciekawe rzeczy. Ergo, jest o czym pisać.

Na początku miesiąca grałem na zakończeniu sezonu żużlowego w Ciechocinku i wpis na ten temat już opublikowałem. Pod koniec listopada z kolei pojawię się na piątych urodzinach ekskluzywnego salonu fryzjerskiego w Warszawie. Jestem niemalże pewien, że coś do napisania się znajdzie, bo cóż… Nie pasuję do tego miejsca. Co parę tygodni strzygę się na zero maszynką. Sam. A tam golenie kosztuje sześćdziesiąt pięć złotych.  Czytaj dalej Późne halloween, wczesne andrzejki

Konferansjer umiejący rozbawić publiczność nawet na zlocie księgowych

Konferansjer umiejący rozbawić publiczność to zdecydowanie ja. Na na zlocie księgowych de facto jeszcze nie występowałem, ale tylko czekam, aż ktoś tę imprezę zorganizuje, żeby mógł udowodnić, że potrafię ją rozruszać.

Ale może nie gadajmy o nieistniejących eventach. Porozmawiajmy o mnie. Kim jestem? Biskupem. Tomkiem Biskupem. Moje nazwisko budzi skojarzenia sakralne, ale w rzeczywistości odkryłem w sobie zupełnie inne powołanie. Moje powołanie to robienie sobie jaj. Zacząłem od prostych rzeczy. W dzieciństwie nauczyłem się udawać psa i muchę. Bo mój wujek udawał psa i muchę. I nic innego mi tak w życiu nie zaimponowało. Później nauczyłem się na pamięć wszystkich dowcipów, na jakie trafiłem. A jeszcze później założyłem kabaret PUK i grupę Improwizacyjną AD HOC, w których robiłem sobie jaja już zawodowo. Teraz występuję solowo oraz prowadzę imprezy. Oczywiście regularnie wplatając żarty pomiędzy zapowiedzi. Czasami improwizowane, czasami przygotowane wcześniej. Z dowcipów poznanych w dzieciństwie już raczej nie korzystam. Bo po pierwsze mam swoje, a po drugie… trochę siara. W każdym razie zapraszam do kontaktu – beshop@o2.pl (zdecydowanie wolę maila niż telefon, bo nie zawsze mogę odebrać).

Czytaj dalej Konferansjer umiejący rozbawić publiczność nawet na zlocie księgowych

Konferansjer Kabaretowy – Kim Jest?

Na określenie konferansjer kabaretowy natknąłem się przez przypadek. Z ciężkich nudów wpisywałem w Googla słowo „konferansjer” i wyszukiwarka sama zaproponowała mi drugi wyraz. Był nim oczywiście przymiotnik „kabaretowy”. I właśnie w tym momencie zdałem sobie sprawę, że rzeczywiście istnieje taki typ prowadzącego. Czytaj dalej Konferansjer Kabaretowy – Kim Jest?

Poprowadziłem Roast Foodtrucków

Foodtrucki –  dosyć nowy i mocno niesamowity trend. Niby budy z żarciem, ale jednak sprzedają potrawy wysokiej jakości. Foodtrucki to czysta esencja hipsterozy. Serwują jedzenie z całego świata i opierają się na pasji założycieli (oraz oczywiście wysokiej jakości składników). Czytaj dalej Poprowadziłem Roast Foodtrucków

Prowadzenie Dnia AGH

Podczas Dni AGH pojawiłem się już po raz trzeci. Do tej pory wychodziłem na scenę jedynie z krótkimi fragmentami stand upu. W tym roku miałem unikalną okazję, aby imprezę poprowadzić. Muszę powiedzieć, że jest to jeden z najfajniejszych pikników, na jakich zdarzyło mi się grać. Ludzie słuchają, są przyjaźni i co więcej, nawet jak się upijają, to jakoś tak w kulturalnie.

Czytaj dalej Prowadzenie Dnia AGH

Jak stać się lepszym konferansjerem?

jak zostać konferansjerem
Zdjęcie ze Slamu Poetyckiego. Prawdopodobnie zostało zrobione przez Jarkę Szwagierczak :)

Dzisiaj wypowiem się na temat rozwoju w pracy konferansjera. Uważam, że jestem bardzo odpowiednią osobą. Z prostego powodu. Przeszedłem drogę od słabego do dobrego konferansjera. Kiedyś byłem naprawdę złym prowadzącym. Sztywny, napięty, klepiący formułki, antypatyczny. Niestety zdarzało mi si też być niemiłym dla publiczności. To się zmieniło. Od kilku lat coraz częściej dochodzą do mnie opinie, że dobrze prowadzę imprezy. Zdarza mi się też słyszeć, że robię to zajebiście. No i tak właśnie marketing zatriumfował nad skromnością. I a propos marketingu, zapraszam do zapoznania się z moją ofertą. Wiem, że tego posta odwiedzają raczej konferansjerzy niż organizatorzy. I nie sądzę, żeby któreś z Was miało mnie zatrudnić. Zawsze możecie mnie jednak polecić w razie zajętego terminu :)

A teraz przejdę do tych obiecanych porad na temat rozwoju w zawodzie konferansjera.

Czytaj dalej Jak stać się lepszym konferansjerem?