Wielkomiejska rozrywka na zadupiu Galicji (Krynica Zdrój)

Krynica Zdrój to takie Zakopane wschodnich Beskidów. Wysiadłem z autobusu o wczesnym, zimowym zmierzchu i moim oczom ukazało się coś, co w pierwszym momencie wziąłem za blokowiska. Pokaźne budynki z balkonami stojące na wzgórzu naprzeciwko przystanku. Spałem w drodze, więc jeszcze nie do końca kontaktowałem. Dopiero po chwili dotarło do mnie, że bloki raczej nie mają szyldów i neonów. Oczywiście gapiłem się na naprawdę duże skupisko lekko postkomunistycznych hoteli. Niby nie powinna mnie dziwić ilość punktów noclegowych w górskim miasteczku. Jakoś się nie spodziewałem, że Krynica Zdrój będzie tak rozwinięta turystycznie. Głupi ja. Czytaj dalej Wielkomiejska rozrywka na zadupiu Galicji (Krynica Zdrój)