Klasyk z urzędu skarbowego

Nie powinno mnie to dziwić i gdyby ta prosta historia dotyczyła kogoś innego, tylko bym się uśmiał. Ale ponieważ dotyczy akurat mnie, lekko podniosła mi ciśnienie, żeby nie powiedzieć, że wkurwiła. Dostałem wezwanie (wczoraj!!!) od Urzędu Skarbowego w Pczewa (miejsce zameldowania) do złożenia Pita-37.

Pita naturalnie złożyłem i to mocno przed ostatecznym terminem (przed początkiem maja), natomiast wysłałem go do urzędu w Krakowie (miejsce zamieszkania), do czego mam prawo, a nawet obowiązek. Okazało się, że urząd krakowski najwyraźniej się nie lubi, a na pewno nie utrzymuje kontaktów z placówką w Pczewie. Żaden małopolski urzędas nie zdecydował się na poinformowanie urzędasa świętokrzyskiego o tym, że mój pit dotarł i że jest z nim wszystko w porządku (Dostałem zwrot podatku. Zakładam, że gdyby było coś nie tak, raczej bym tych pieniędzy na koncie nie zobaczył.) Czytaj dalej Klasyk z urzędu skarbowego