Nowa satyra polityczna – czy pisiory zabiorą nam pracę?

Prezes

Coraz częściej słyszę, że obecne władze odbiorą komikom robotę. Myślę, że wręcz przeciwnie 🙂 PIS fika na scenie politycznej ekstremalne fikołki, a faux paus jego przedstawicieli są tak oryginalne, że wręcz wyglądają jakby były wymyślane na zlecenie. Każdy największy absurd da się jednak jeszcze bardziej wyolbrzymić. I to właśnie zrobią komicy… Chodzą też słuchy, że nawet posunięcia PRL wypadają rozsądnie na tle tego, co wyprawia Jarosław i jego wesołe entourge prawicowych wynaturzeńców. Prawda jest jednak taka, że PISowi daleko do osiągnięć PZPR. Jeszcze nie mamy tutaj kartek na papierosy, za które niepalący mogą kupić cukierki (tak było – true storry według moich rodziców). Kaczyński i Orban lubią się i mają ku sobie, ale jeszcze nie zdążyli jawnie polecieć w ślinę jak kiedyś Gierek z BreżniewemCzytaj dalej Nowa satyra polityczna – czy pisiory zabiorą nam pracę?

Komik na prezydenta

large_10442782875

W roku 2006 roku sławny i już martwy komik – Robin Williams zagrał zupełnie innego i co ważniejsze fikcyjnego komika w filmie „Człowiek roku”. Williams wykreował tam postać telewizyjnej gwiazdy, showmana, który postanawia ubiegać się o fotel prezydenta Stanów Zjednoczonych. Jak to zwykle bywa w filmach, zdobył decydującą ilość głosów i stał się prezydentem elektem. Ironia podwójna, bo wcześniej w swoim telewizyjnym programie jasno, chętnie i często wygłaszał hasła w rodzaju: „Politycy są jak pieluchy. Trzeba ich często zmieniać i na dodatek z tego samego powodu”.

Podobną historię przedstawia jeden z odcinków bardzo dobrego, wyprodukowanego przez BBC serialu „Czarne lustro”. W tej futurystycznej opowieści o istotny urząd ubiega się już nawet nie człowiek, ale animowany niedźwiedź – Waldo. Niebieski miś jest zdalnie sterowany przez ukrytego komika (nie warto się rozpisywać, bo to naprawdę skomplikowane), dzięki czemu posiada cięty język i lekko obleśne poczucie humoru. Ostatecznie wygrywa kampanię, ponieważ statystyczny Brytyjczyk z niedalekiej przyszłości najwyraźniej czuje większą sympatię do niebieskich miśków niż do polityków. Czytaj dalej Komik na prezydenta