Skąd brać pomysły?

skad-brac-pomysly

Wstyd się przyznać, ale zacznę od tego, że nie mam dobrego pomysłu na efektowny wstęp. Dlatego olewam wstęp i od razu przechodzę do rzeczy.

„Skąd brać pomysły?” to często zadawane, ale generalnie niezbyt dobre pytanie. Jest wręcz fatalne, bo za cholerę nie znam na nie odpowiedzi. Mogę za to odpowiedzieć na inne pytanie. Mianowicie: „Co robić, żeby mieć pomysły?” Czy będę tutaj polecał ćwiczenia na kreatywność? Otóż nie. Lubię je, jestem fanboyem Edwarda de Bono i nawet uważam, że niektóre jego techniki działają. Moim zdaniem zajebista jest chociażby kreatywna pauza, która polega na stymulowaniu mózgu do wymyślania alternatywnych rozwiązań, kiedy wcale nie są one potrzebne (ćwiczenie prowadzi do takich genialnych koncepcji jak zastąpienie schodów budynkiem, który wsuwa się i wysuwa z ziemi). Czytaj dalej Skąd brać pomysły?

Luźne z warsztatów kreatywności

dukatTe Ścinki będą wyjątkowe, bo nie składają się z odrzutów i niedoróbek, ale z efektów pracy podczas warsztatów kreatywności Myślnik, które odbyły się 19 i 26 czerwca.  Nie zamieszczam tych luźnych pomysłów, dlatego że uważam je za lepsze od innych, które powstały na warsztatach, ale z dużo bardziej trywialnych przyczyn. Zwyczajnie autorzy tych koncepcji wyrazili zgodę na ich publikację. Tak się złożyło, że jedna uczestniczka zezwoliła na ujawnienie pełnego nazwiska, druga tylko imienia, a trzeci uczestnik/czka wolał/ła pozostać anonimowy/wa. Czytaj dalej Luźne z warsztatów kreatywności