Znany krytyk miażdży popkulturę [short na youtubie]

Czasami, jak czytam wypowiedzi, profesjonalnych krytyków, mam wrażenie, że oglądali jakieś inne filmy niż ja. Bo „Kto się boi Virginii Wolf?” to moim zdaniem gniot nad gniotami. Kto się boi? Ja się boję. Bo jeśli jej życie i twórczość były tak mierne, jak ten film, to jest czego. Z kolei z reguły fajne filmy, które kręci się i ogląda dla fanu, zbierają od krytyków same bęcki. Ogólnie mam wrażenie, że profesjonalni oglądacze to jakaś rasa obcych impostorów, którzy zostali zesłani na Ziemię, aby zamęczyć widzów wciskając im mierne, zbyt długie i zbyt niezrozumiałe produkcje. I właśnie tego problemu dotyczy mój ostatni mini-monolog na youtubie.

Transseksualista, który został dresiarzem [kabaret na youtube]

Odmienne orientacje seksualne najwyraźniej są z nami od bardzo dawna. Gejem na jakieś dwieście procent był Oscar Wild, starożytni poeci wychwalali zalety seksu z młodymi chłopcami, a blisko spokrewnione z nami szympanse bonobo rypią się ze wszystkimi niezależnie od płci, wieku i rasy (tego ostatniego akurat nie do końca jestem pewien, ale wizja małej, zboczonej małpki pompującej hienę wydaje mi się bardzo zabawna). Chyba jednak nigdy ludzie kochający inaczej nie byli tak mocno wyemancypowani. Sami nazywają się kulturą LGBT, a świętojebliwi przeciwnicy określają ich bezpłciowo jako Gender. LGBT (które zyskało ostatnio jeszcze kilka innych literek) to wysublimowani geje, twarde lesbijki, niezdecydowani biseksualiści, ludzie z fiutem i pisiochą, kobiety z odzysku oraz faceci w sukience. Tutaj nawiasem mówiąc pojawia się pytanie, czy transeksualista może zostać prawdziwym facetem. W skeczu, jak najbardziej, może 🙂

Czytaj dalej Transseksualista, który został dresiarzem [kabaret na youtube]