Stand-upowe Antywalentynki w LostBarze

Walentynki przyszły do nas z zachodu. Antywalentynki już narodziły się same jako efekt przesytu. Bo z jednej strony niektórzy najwyraźniej potrzebują jeszcze jednego sztucznego święta. A z drugiej, to ile można? Ja osobiście nie cierpię, nie przepadam, gardzę. Nienawidzę, kiedy witryny każdego sklepu robią się tak obrzydliwie różowe, że aż zaczynają przypominać burdel. Nie cierpię parek zabijających się o stolik w rogu knajpy, po to, żeby go i tak za pół godziny zwolnić dla kolejnej parki. Jak z sylwestrem. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego ludzie nie mogą obchodzić tego cholerstwa w jakiś inny dzień. I właśnie z powyższych powodów jestem świetną osobą, aby zagrać stand-up podczas antywalentynek w LostBarze. Oprócz mnie romantyzm niszczył będzie Wojtek Pięta (jeden z fragmentów jego stand-upu poniżej). Czytaj dalej Stand-upowe Antywalentynki w LostBarze