Różne paskudztwa, które żrą i piją bogaci [SKECZ Z YOUTUBE’A]

Mam wrażenie, że od nadmiaru monet w portfelu może się grubo poprzewracać w głowie. Lubię ciekawe i oryginalne jedzenie, aczkolwiek wdupcanie szarańczy wydaje mi się skończonym debilizmem. Jeszcze gorsze zdanie mam na temat picia koniaku. Moim skromnym zdaniem ten alkohol z francuskiej prowincji Cognac smakuje jak spirytus techniczny. Zaufajcie mi, piłem i to i to. Mało tego uważam, że spirol do czyszczenia łożysk ma w sobie więcej głębi i wytrawnego aromatu. Nie mówiąc już o tym, że mniej kosztuje. Podobne zdanie mam na temat Glenfidich, surströmming oraz grubych bab. Wyrażam je w swoim skeczu z Youtube’a:

Czytaj dalej Różne paskudztwa, które żrą i piją bogaci [SKECZ Z YOUTUBE’A]