Generalnie, jak połowa współczesnego światka kreatywnego, mam ADHD. Ale takie bez diagnozy.
Tak, jestem jednym z tych kolesi. Mówię, że jestem neuroatypowy, ale nie mam na to potwierdzenia.
Jeszcze nie mam (skierowanie leży sobie na IKP od 2023 roku).
A dlaczego podejrzewam u siebie ADHD?
Ze względu na to, co się dzieje, kiedy biorę się za co bardziej nudne elementy swojej pracy.
Nie mam problemów ze spóźnianiem się. Jak mówię, że coś zrobię, to robię. Ale to, co się wyprawia po drodze, to już inna sprawa.
Papierologia i planowanie, że tak powiem, leżą i kwiczą.
Czytaj dalej „7 sposobów, na które moje DOMNIEMANE ADHD utrudnia mi moją wielce odpowiedzialną pracę? (robienie stand-upów na zlecenie)”