Aktualnie wielki rwetes trwa wokół sklepów wielkopowierzchniowych. Ja chciałem się pochylić (tudzież kucnąć) nad sklepami małopowierzchniowymi. Konkretnie tymi z mojego osiedla. Czytaj dalej „Techniki handlowe sklepikarzy z małego osiedla”
Kategoria: Felietony
10 filmów tak nudnych, że zaśniesz przed końcem
Nudzi mi się. Nudzi mi się do tego stopnia, że przypominam sobie najnudniejsze filmy jakie w życiu widziałem i opisuję je, aby zanudzać innych. Przeczytaj, obejrzyj, nie zaśnij. Jak odhaczysz całą listę, możesz zacząć nazywać się znawcą ambitnego kina…
Czytaj dalej „10 filmów tak nudnych, że zaśniesz przed końcem”Stand-up z cenzurą – czyli kiedy można napierdalać kurwami ze sceny?
Powszechnie wiadomo, że nienawidzę wulgaryzmów jak jasny chuj. Nadużywanie kurw powinno być karane poprzez upierdolenie języka. I to u podstawy, żeby winowajca nie mógł już nawet wybełkotać nic zdrożnego. Postanowiłem zadbać o kulturę i stworzyłem przewodnik po niezwykle barwnym świecie przekleństw, bezeceństw i wyrażeń jednoznacznie nieprzystojnych. Czytaj dalej „Stand-up z cenzurą – czyli kiedy można napierdalać kurwami ze sceny?”
Gość, który przeprowadził się w Krakowie 11 razy, radzi, gdzie mieszkać
Kraków – miasto piękne lecz smrodliwe. Powietrze jest tu tak plugawe, że wszyscy mieszkańcy rzekomo powinni brać przykład z bohaterów powieści post-apokaliptycznych i biegać na zakupy w maskach gazowych. Do KRK co roku ciągną rzesze studentów pragnących zaznać ekstrawaganckiego życia artystycznej bohemy. W praktyce jednak jedyną dostępną dla nich ekstrawagancją okazuje się picie ciepłej wódki za płotem boiska, na którym akurat gra Kazik.
Dopiero przyjechałeś do Krakowa i nie wiesz, w jakiej okolicy zamieszkać? Tak się składa, że ja tu przebywam trzynaście lat i w tym czasie przeprowadziłem się jedenaście razy. Przedstawiam cztery rejony, które hmm… najbardziej zapadły mi w pamięć.
Czytaj dalej „Gość, który przeprowadził się w Krakowie 11 razy, radzi, gdzie mieszkać”Pomysły na skecze, których nie zrealizuję, bo mnie nie stać
Skecze tak naprawdę piszę rzadko. Siadam do nich mniej więcej raz na dwa lata, kiedy przygotowujemy program z kabaretem PUK. A muszę przyznać, że bardzo lubię tę formę i chciałbym bawić się nią odrobinę częściej. Stąd ten post. Przedstawiam trzy rozbudowane koncepcje skeczy. Dla zabawy utrudniam sobie zadanie i wymyślam numery, które z takich czy innych przyczyn wymagałyby ogromnych nakładów finansowych… Czytaj dalej „Pomysły na skecze, których nie zrealizuję, bo mnie nie stać”
Wycieczka szkolna dwunastolatków. Hashtag Ja.
W tym poście motywy głównego bohatera (mnie) zostaną całkowicie utajnione. Nie powiem, dlaczego pojechałem z siostrzeńcem na czterodniową wycieczkę szkolną. Powiem tylko, że pojechałem.
A więc. Uczestnicy wypadu zostali automatycznie podzieleni na dwie grupy – opiekunów i dwunastolatków. Mnie siłą rzeczy przydzielono do tych pierwszych, ale mentalnie czułem się bliższy drugim. Przy dorosłym stoliku, przy którym jadłem wszystkie posiłki, gadało się o dorosłych rzeczach, które ni chuja mnie nie dotyczą. Kiedy więc nauczycielki porównywały parametry kredytów, z utęsknieniem przysłuchiwałem się, jak dzieciaki zaraz obok analizują ultowanie Shyvany z League of Legends. Od problemów z budowaniem prawdziwych domów, zdecydowanie wolałem słuchać o wznoszeniu fikcyjnych w Minecrafcie (te drugie przynajmniej mogą latać). Miałem też grube blokady mentalne przed przejściem z paniami uczycielkami na ’ty’. One opieprzały mnie przy stoliku, że nie jem surówki, a ja odczuwałem notoryczną chęć, aby podkopać w oczach dzieciaków ich i tak wątły autorytet. Krótko mówiąc, bycie opiekunem na wycieczce nie jest moim naturalnym środowiskiem żerowania… Czytaj dalej „Wycieczka szkolna dwunastolatków. Hashtag Ja.”



