5 anegdot z występów Michała Skubidy

Michał Skubida to bardzo zdolny i co ważniejsze, bardzo zabawny iluzjonista. Ma prawie 50 000 obserwujących na Tik Toku i jeździ po całej Polsce ze swoim show, które sam określa jako MAGICZNY STAND-UP.

Tak się składa, że ostatnio w podcaście ZDARZYŁO SIĘ W TRASIE Skubi opowiedział mi kilka bardzo fajnych historii ze swojego życia artystycznego.

Poniżej przytaczam pięć z nich.

1. Starszy pan próbował wyrzucić Michała z wesela

Michał naprawdę duuużo razy wystąpił na weselu. I na jednym się zdarzyło, że nie wszystkim odpowiadała jego obecność.

Mianowicie podczas jednej uroczystości starszy pan próbował wyrzucić Skubiego i wyzywał go od cyganów.

Wyszło dziwnie, ale pana można w pewnym stopniu usprawiedliwić. Pewnie nie zdawał sobie sprawy z tego, że ludzie wynajmują magików na swoje uroczystości. Prawdopodobnie w jego czasach najbardziej ekstrawaganckimi atrakcjami na wesele była pieczona świnia i zgrzewka wódki.

2. Panie, kończ pan tę żenadę!

Michał jest moim zdaniem naprawdę dobrym iluzjonistą. Nie znam się szczególnie mocno na sztuczkach, ale wiem, że potrafi oczarować widownię.

Najwyraźniej jednak nie każdemu podobają się jego tricki. Podczas innego wesela świadek wstał i kazał Michałowi „kończyć tę żenadę.”

3. Ładni ludzie jednak czasami miewają łatwiej :)

Historia poniżej jest krótka, zwięzła i ma morał. Mianowicie jasno pokazuje, że warto być ładnym.

„(…) mieliśmy wymianę i później chodziliśmy razem z Heleną po mieście i robiliśmy właśnie sztuczki. Ja ją coachowałem pod względem technik, a ona mnie pod względem angielskiego.

(…) ja żeby dostać powiedzmy 20 funtów musiałem się nastarać ze sztuczkami, a jej mówili „po prostu siądź z nami napij się. Z nami bani, a my i tak ci damy tipa, nie musisz robić sztuczek”. No i ona z nimi piła banię, robiła im jedną sztuczkę i dostawała pięćdziesiąt funtów.”

4. Magicy używają słów z Harry’ego Pottera

„TOMEK BISKUP: Czy mogę zdradzać elementy żargonu iluzjonistów?

MICHAŁ SKUBIDA: Tak.

Dla mnie to był wielki odpał, jak po którymś twoim pokazie siedziałem z twoimi znajomymi bodajże Josynem i oni zaczęli używać niektórych słów. Czy możesz powiedzieć, jak mówicie na człowieka, który jest spoza środowiska magicznego?

MICHAŁ SKUBIDA: No, lejmen albo mugol.”

Tak jest, proszę Państwa, mugole istnieją i najwyraźniej wszyscy nimi jesteśmy. A w każdym razie tym słowem profesjonalni iluzjoniści określają nas – zupełnie niemagicznych żuczków.

5. To nie jest historia. To jest ciekawostka o Edinburg Fringe Festival

Skubi ze swoimi pokazami pojawił się między innymi na Edinburg Fringe Festival. I z jakiegoś powodu bardzo spodobała mi się ciekawostka o słupach ogłoszeniowych, które „tyją” w trakcie trwania imprezy.

„Tam się musisz bić o ludzi, bo jakby tam sam te występy reklamujesz, czyli często po prostu występujący stoi z ulotką. I rozdaje te ulotki, na przykład w okolicy knajpy, w której występuje. Tam w ogóle to jest też ciekawe, że tam każda knajpa jest przerabiana na miejsce do występu.

Na przykład pod tą knajpą, po występach innych ludzie dają plakaty na słupy.

To jest ciekawe, że na początku Fringe’a te słupy są jakby takie normalnej grubości, a później jakby tyją, bo jest tyle tych plakatów naklejonych.”

I to jest już koniec dzisiejszego wpisu. Zapraszam do słuchania kolejnych odcinków podcastu i zapoznania się z twórczością Michała Skubidy. Chyba najlepiej zacząć od jego godzinnego programu na Youtubie pod tytułem „Kartobiografia”.

Zostaw odpowiedź

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową