Baseny

Przed wstawieniem tego wpisu powinienem dodać do bloga nową kategorię: Po nic.

Nie mam absolutnie żadnego, dobrego powodu, żeby go pisać, nie mam też celu, mam tylko ochotę.

Chodzę na basen, a może raczej powinienem powiedzieć: baseny. Do niedawna mój tryb życia był nieregularny niemalże do ekstremum i dlatego musiałem mocno kombinować, żeby móc sobie popływać. Dlatego właśnie sprawdziłem i odwiedziłem niemal każdą pływalnię w Krakowie. Czytaj dalej „Baseny”

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową