Właśnie to policzyłem po raz kolejny i nie chce mi się wierzyć. Od kiedy zamieszkałem w Krakowie, czyli przez mniej więcej dwanaście lat, przeprowadziłem się dziesięć razy. W kilku mieszkaniach spędziłem po dwa lata, ale z kolei niekiedy zmieniałem miejsce pobytu stałego co pół roku, a z jednego lokum wyniosłem się po miesiącu. Przyczyny przeprowadzek były różne. Czasem właściciele mnie zaczynali denerwować, czasem ja ich, kilka razy rozpadła się ekipa, z którą wynajmowałem, kilka razy też po niewczasie orientowałem się, że miejsce, w którym śpię, jem i przebywam już kilkanaście tygodni jest i cały czas było paskudną norą. Czytaj dalej „Legendarne miejsce, w którym mieszkam”