Kryzys na Krymie z punktu widzenia komputerowego stratega

Regularnie zdarza mi się pisać posty, żeby się wyżyć, dlatego, że jakieś zjawisko mniej lub bardziej mnie wkurza. Ten wpis też ma niestety wartość terapeutyczną (przyznając to, czuję się, jakbym był nastolatką piszącą pamiętnik), ale jego powstanie jest podyktowane nie czym innym, ale strachem. Od momentu, kiedy Janukowycz został wygnany z Ukrainy, a rosyjski car Vladimir się rozsierdził i szaleje, zwyczajnie się boję, że w starym, kozackim stylu wjedzie nam na chatę.

Nie mam szczególnie dużych złudzeń względem paktów z NATO. Ukraina podpisała układy ze Stanami i Wielką Brytanią. Są dalej aktualne. Tylko co z tego? W momencie, w którym Putin postanowi wyciągnąć po nas rękę, aktualnie latające nad Polską F-16 podkulą składane ogony i oddalą się stąd z ponaddźwiękowym ujadaniem. Niestety, pomimo szczerych chęci, ja nie będę w stanie wiać równie szybko. Czytaj dalej „Kryzys na Krymie z punktu widzenia komputerowego stratega”

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową