Skąd się biorą dowcipy? – część trzecia

Ten post stanowi kontynuację tekstu pod tytułem „Skąd się biorą dowcipy? – część druga”. Nie bawię się w Mickiewicza i część pierwszą naturalnie też już napisałem.

3. Teoria błędnego koła humoru – dowcipy biorą się z dowcipów

To, że dowcipy wędrują, wiemy wszyscy. Krążą, są przerabiane, mają własne okresy popularności, po których się wypalają i odchodzą do lamusa. Czy wszystkie? Jak długą żywotność ma kawał? Zależy to bardzo mocno od tematyki, ale jeśli dowcip dotyczy spraw ogólnoludzkich, potencjalnie może pozostawać w obiegu w nieskończoność. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak mocno podskoczyła mi adrenalina, kiedy w zbiorze dowcipów spisanym około czwartego wieku naszej ery (!!!!, „Philogelos”, jego istnienie to nie wygłup) odkryłem kawał, który namiętnie opowiadał mój dziadek (a dodam, że o ile mi wiadomo, wcale nie liczył sobie tysiąc sześćset lat). Wersja z pierwszej połowy pierwszego milenium(!) brzmi: Czytaj dalej „Skąd się biorą dowcipy? – część trzecia”

Skąd się biorą dowcipy? – część druga

Tekst jest drugą częścią posta pod tytułem „Skąd się biorą dowcipy? – część pierwsza. Nie ukrywam, że zapoznanie się z prequelem ma pewien sens.

2. Arcyteoria Przepływu

Myślę, że dowcipy napisane z premedytacją to jedynie margines całego zjawiska. Wydaje mi się, że większość tych krótkich historyjek samoczynnie wypływa z rozmaitych źródeł. I tutaj już ekstremalnie ciężko o jednoznaczne dowody, bo musiałbym chyba wziąć na przesłuchanie same dowcipy. Mogę za to przytoczyć poszlaki.

W pierwszej połowie dwudziestego wieku żył sobie taki człowiek jak Hemar (Marian Hescheles). Pisał skecze, monologi, kuplety. Tworzył wszelkie teksty, których akurat potrzebowały przedwojenne kabarety. Uprzedzę wszelkie pytania i odpowiem, że Herscheles to nie jest polskie nazwisko. Tak był Żydem. I tak był Polakiem. I to w jego czasach (a przynajmniej ich części) wcale się nie wykluczało. Mając jakieś dwanaście lat zupełnie nieświadomie przeczytałem fragment wiersza (a może piosenki?) Hemara. Streszczenie znajdowało się w książeczce z dowcipami z czasów Peerelu i brzmiało mniej więcej tak: Czytaj dalej „Skąd się biorą dowcipy? – część druga”

Skąd się biorą dowcipy? – część pierwsza

Z jednej strony to ostatnia pozostałość po czasach, w których kultura ludzka opierała się na tradycji ustnej. Z drugiej stanowią swoisty pierwowzór memów. Krążą od człowieka do człowieka, często nawet od kraju do kraju i regularnie zmieniają swoją postać. Kolejni opowiadający morfują je, niechcący przekręcają, ubarwiają, ulepszają bądź okraszają dodatkowymi wulgaryzmami. Określane niekiedy jako krótka forma literacka oparta na jednej puencie. Dla wielu osób stanowią też swojego rodzaju protezę poczucia humoru, bo umówmy się, że do opowiedzenia zasłyszanego gdzieś dowcipu nie trzeba mieć w sobie zbyt wiele, hmmm dowcipu. Dowcipy, żarty, kawały. Skąd toto się bierze? Czytaj dalej „Skąd się biorą dowcipy? – część pierwsza”

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową