Najnowsze, aczkolwiek trochę już ośniedziałe resztki

resztkiW nazwie strony stoi wyraźnie „Stand up i inne takie”, a stand up’u ostatnio nie widać tu ani na lekarstwo. Nie ma go w tym momencie zbyt dużo, ani na blogu, ani też w moim życiu (no może poza oglądaniem innych komików na YT). Kalendarz wprawdzie mam całkiem ładnie wypełniony, zajętych terminów sporo, ale żaden z nich nie jest moim solowym występem. Dlaczego? Wakacje. Stand up najlepiej wychodzi w knajpach, a teraz większość ludzi wybiera ogródek piwny bądź zwyczajnie łąkę, piwo i strach przed gadzinami ze straży miejskiej. W maju standupowałem całkiem sporo, w czerwcu też trochę. Sam sobie nakręcałem te występy, dużo dzwoniłem. Im bliżej było do wakacji, tym częściej słyszałem od właścicieli i menagerów knajp, że chętnie, ale raczej na jesieni, bo teraz większość ludzi wybiera ogródek piwny bądź zwyczajnie łąkę, piwo i strach przed gadzinami ze straży miejskiej. Postanowiłem więc odłożyć dzwonienie do września. To dziwne, że się zniechęciłem, bo gdyby ktoś kazał mi wypisać pięć moich największych zalet, to upór miałby miejsce pierwsze. Najwyraźniej napisałbym nieprawdę. Czytaj dalej „Najnowsze, aczkolwiek trochę już ośniedziałe resztki”

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową