Igrzyska w Krakowie

Nie jestem za, nie jestem przeciw. Jeślibym już miał zająć jakieś oficjalne stanowisko, to powiedziałbym, że pomysł zorganizowania zimowych igrzysk olimpijskich w stolicy Małopolski wydaje mi się mocno dziwny. Dlaczego? Nie mamy tutaj gór tylko pagórki. Nie bardzo wyobrażam sobie slalom narciarski zjeżdżający ze wzgórza wawelskiego. Nie do końca też widzę triatlonistów na kopcu Kościuszki. Oczywiście zawody będą się odbywać w okolicznych (no powiedzmy, bo oddalonych o osiemdziesiąt kilometrów) miejscowościach – Zakopanem, Białce, pewnie też Nowym Targu. Tylko, że tam też nie ma gór klasy olimpijskiej. Są górki. Zaledwie jedna z  nich przekracza dwa tysiące metrów.

No, ale niech sobie organizują. Mnie to nie przeszkadza. Przyjedzie dużo zagranicznych turystów, będzie ciekawie. Za to przeszkadza mi przeprowadzona przez miasto kampania medialna, zachęcająca mieszkańców Krakowa do opowiedzeniem się w referendum za organizacją igrzysk. Kampania jest zwyczajnie głupia, a poza tym ewidentnie zakłada, że głupi są mieszkańcy.  Czytaj dalej „Igrzyska w Krakowie”

Sprawdź ofertę występu z żartami na temat branży. Stand-up na imprezę firmową