Od Pikniku po Dni Świni – 13 atrakcji na imprezy plenerowe

Po raz pierwszy zagrałem na imprezie plenerowej mniej więcej w roku 2006. Był to piknik country gdzieś na Śląsku i nigdy go nie zapomnę :) Od tamtej pory w różnych zespołach zagrałem na dziesiątkach dni miast, summerparty a nawet dożynek.

A wiadomo, że jak człowiek się przez te wydarzenia przewija, to sporo napatrzy się na atrakcje oferowane przez innych. Dzisiaj przedstawiam pieczołowicie zebrane i wyselekcjonowane atrakcje na imprezy plenerowe.

1. Koncert

Na imprezach plenerowych widziałem najdziwniejsze koncerty świata – w tym grupy metalowe łupiące ciężkie kawałki o dwunastej w południe dla grupy babć i dwunastolatków.

Często pojawia się też oczywiście disco-polo. Ponieważ uważam je za zło wcielone, nie polecam tego typu atrakcji.

Równie dobrze na imprezach plenerowych sprawdzają się zespoły folkowe lub te z jajem.

Tutaj jako przykład podam Sekcję Muzyczną Kołłątajowskiej Kuźni Prawdziwych Mężczyzn. Mają powera i w trakcie piosenek dosyć często animują widownię. Uwierzcie mi, że na plenerach to jest naprawdę istotne.

2. Kabaret (albo stand-up)

Różne formy komediowe bardzo często pojawiają się na imprezach plenerowych. I wiecie, kiedy wypadają fajnie?

Kiedy widownia siedzi. Najlepiej parę metrów od sceny.

Zaufajcie mi.

Występy mówione wymagają koncentracji widzów i kontaktu. Te warunki najłatwiej uzyskać, kiedy publiczność znajduje się blisko twórców i jest jej wygodnie.

I tak wiem, że często po kabarecie jest zespół, który z kolei wymaga 12 metrowego miejsca do tańczenia. Cóż. Moja propozycja jest następująca:

Jeśli nie możecie postawić ławek pod sceną, nie zamawiajcie kabaretu.

A jeśli możecie, to przemyślcie jeden z kabaretów z listy poniżej:

W razie czego, ja też chętnie zagram ze swoim stand-upem (oczywiście, jeśli będą ławki).

3. Pokaz lokalnej sekcji karate albo grupy tanecznej

Tego typu pokaz znajduje się w rozpisce nominalnie każdych dni miasta i każdego święta plonów. Bo sekcje karate i grupy taneczne liczą na reklamę, a organizatorzy zawsze mają jakąś dziurę w harmonogramie.

Przypuszczam, ale nie mogę wiedzieć, że sekcje karate występują za barter (promo).

P.S. Życzę, żebyście znaleźli karateków, którzy zrobią równie dobre show co Cobra Kai.

4. Teatrzyk dla dzieci

Wiele imprez plenerowych ma to do siebie, że musi trafiać do bardzo szerokiej grupy odbiorców – w tym do dzieciaków.

Funkcję rozrywki dla najmłodszych często pełni teatrzyk. Tutaj można wybierać i przebierać. Teatrzyków dla dzieci w Polsce jest taki ogrom, że momentami może się wydawać, że 2/3 aktorów w kraju gra dla najmłodszych.

Ja jednak polecę bardzo konkretną grupę Teatr Kikimora. Podobnie, jak w wypadku zespołu z pierwszego paragrafu, są to moi znajomi. Polecam Marka i Adasia ;)

5. Pokaz strażacki

Również regularnie pojawia się na imprezach plenerowych. Koncepcja jest prosta.

Strażacy przyjeżdżają, podpalają rzęcha ze złomowiska, a następnie pokazowo go gaszą.

Widowiskowe i edukacyjne, więc można wmawiać ludziom, że impreza ma misję.

6. Pompowańce

O wiele częściej nazywane dmuchańcami. Pompowane zamki, pompowane ścianki do wspinania. Generalnie cokolwiek, byleby było pompowane.

Moja ulubiona atrakcja z tej kategorii to gigantyczne piłkarzyki. Budzą duże zainteresowanie zarówno dorosłych, jak i dzieci.

Stroje sumo niby nie są pompowane, ale jednak w jakiś pokrętny sposób pasują do tej kategorii.

7. Budowanie własnego bolidu + wyścigi

Jedna z tych atrakcji, które jak mijam na imprezie firmowej, to myślę – „ależ bym się w to kurde pobawił!”

Nie miałem okazji, ale uczestnicy eventów wydają się być z tej rozrywki zadowoleni.

Jest bardzo prosta – każdy zespół dostaje zestaw elementów (często drewnianych). Musi z nich złożyć jeżdżący pojazd (napędzony na Flinstona – siłą ludzkich mięśni).

Zabawę kończą oczywiście wyścigi tak powstałych bolidów.

8. Taniec na rurze

Nie żartuję. Parę lat temu grałem na pikniku organizowanym przez motocyklistów i w biały dzień, w niedzielę, lekkim popołudniem odbywał się taniec na rurze.

Wszystkich oburzonych muszę tutaj uspokoić. Wygibasy na rurze to taka sama forma tańca jak każda inna. Kojarzą się ze stripteasem, ale pokaz spokojnie można zrobić bez elementów erotycznych.

9. Wielkie planszówki

Na rynku jest dostępna taka usługa jak olbrzymie planszówki.

Proste gry, tylko duże. Plansze rozkładamy na trawie, a w rolę pionków wcielają się uczestnicy. Dzieciaki będą zachwycone! (Niektórzy dorośli też.)

10. Konkursy – duże, ciekawe i często kreatywne

Jeśli Wasza impreza ma motyw przewodni, to można bardzo ładnie zorganizować konkurs nawiązujący do tematu. Na przykład podczas Dolnośląskiego Festiwalu Dyni wybierana jest największa dynia (no bo co innego?).

W 2019 rekordzistka ważyła 870 kilogramów. To nie są małe liczby!

Jeśli impreza nie ma motywu przewodniego i tak można zorganizować dosyć ciekawe konkurencje. Przez lata na Rajdzie Politechniki Krakowskiej odbywał się Konkurs Na Najbardziej Niepotrzebną Rzecz Na Rajdzie. Pamiętam, że jedne z przewijających się w konkursie przedmiotów to:

  • dziecko w brzuchu matki
  • walec do trawy ukradziony z kortu tenisowego w pobliżu namiotowiska
  • ręcznik

Oczywiście te duże i dosyć wymagające konkursy możemy uzupełnić drobnymi, przeprowadzanymi na scenie. Wiem, że poniższy post ma w tytule „imprezy firmowe”, ale wiele z tych gier da się przeprowadzić na dowolnym plenerze.

11. Loteria

Prowadziłem ją kilka razy podczas Dnia Akademii Górniczo Hutniczej. Koncepcja jest prosta:

  1. Na wejściu rozdajemy każdemu uczestnikowi kuponik z numerkiem.
  2. Po paru godzinach trwania imprezy ogłaszamy losowanie, wybieramy „sierotkę” i rozdajemy nagrody.

Przy dużej ilości uczestników losowanie można przeprowadzić kilka razy w ciągu imprezy.

A tutaj rozdaję nagrody w loteryjce :)

12. Błazen Jajosz

Nigdy nie widziałem na żywo występu Błazna Jajosza. Nie do końca jestem też w stanie powiedzieć, jakiego rodzaju usługi świadczy (przypuszczam, że prowadzenie imprez z elementami średniowiecznej gawędy).

Pewne jest jedno. Po jego facebookowym profilu można wnosić, że dosyć często pojawia się na imprezach plenerowych.

Ma też całkiem spoko, memiczny marketing.

13. Karykaturzysta

Na imprezach plenerowych oprócz rzeczy dziejących się na scenie, warto zadbać o tak zwane side shows – atrakcje, do których każdy może podejść w dowolnym momencie i z nich skorzystać.

Moim zdaniem jedną z ciekawych, pobocznych rozrywek jest karykaturzysta. Siedzi, duma, jak ktoś sobie życzy, to rysuje go w krzywym zwierciadle.

Wiem, że tego typu usługi świadczy między innymi Szczepan Sadurski. Jest znany z legendarnego już w Polsce czasopisma „Dobry Humor”. Rozpoznawalność na imprezach zawsze na plus.

A jeśli chcielibyście, żeby Wasza impreza miała motyw przewodni, możecie zajrzeć do tekstu poniżej:

Zostaw odpowiedź