Wyjaśniam, czym się od siebie różnią występy stand-upowe dla poszczególnych branż. Tak, wiem, że świat na to czekał :)
JAK SIĘ ROBI STAND-UP DLA DENTYSTÓW?
Jak dla celebrytów. Nagle trafiasz pomiędzy osoby, które mają tak zadbane zęby, że biel oślepia. Czujesz się, jak w błysku fleszy i jednocześnie trochę kombinujesz, jak układać wargi do mówienia, żeby tobie nie było widać ani milimetra szkliwa.
Bo wiesz, że tragedii może nie ma, ale na tle reszty ekipy na imprezie wyglądasz jakbyś właśnie przeszedł szkorbut.
Ile razy występowałem dla branży stomatologicznej? 2 razy.
JAK SIĘ ROBI STAND-UP DLA BRANŻY FUNERALNEJ?
Po cichu. Hush. Hush. Bo jakby się rozeszło, że dom pogrzebowy wynajmuje sobie stand-upera na imprezę firmową albo w ogóle robi imprezę firmową albo w ogóle robi cokolwiek oprócz łkania w mankiet, mogłoby się pojawić negatywne publicity.
I przy okazji to jest ta jedyna impreza firmowa, na której żarty ze śmierci są właściwie obowiązkowe.
Ile razy występowałem dla branży funeralnej? Raz. I czekam na więcej.
JAK SIĘ ROBI STAND-UP DLA BRANŻY BUDOWLANEJ?
Różnie. I nie chodzi o to, że raz tak, raz tak. Branża budowlana jest solidnie dwubiegunowa. Na sali siedzi biuro i teren. Ying i yang. Dwie przeciwstawne siły. Dwa żywioły, które za sobą nie przepadają, ale żyć bez siebie nie mogą.
Na tych imprezach gra mi się łatwo. Studiowałem budownictwo i żarty z tego, że jak wylatywałem z politechniki powinienem być na IV roku, byłem na III ale jeszcze nie zamknąłem II, zawsze bawią.
Ile razy grałem dla branży budowlanej? A chyba z pięć.
JAK SIĘ ROBI STAND-UPY DLA BRANŻY GASTRONOMICZNEJ?
I tutaj pewnie część osób złapie się za głowę i zawoła: hola, hola typie!! Jest w ogóle coś takiego jak imprezy firmowe w gastronomii? A tak. Też byłem zdziwiony, ale się zdarza.
Gra się ciężko. Znaczy fajnie, ale ty jesteś ciężki. Na tej imprezie catering to wizytówka firmy. Tak cię nakarmią, że będziesz spalać te kalorie dwa tygodnie.
Ile razy występowałem dla branży gastronomicznej? Raz.
JAK SIĘ WYSTĘPUJE DLA BRANŻY ROLNICZEJ?
Bywa różnie. Dwa razy było po prostu super.
Raz jeszcze przed występem 90% sali było tak pijane, że nie rozumiało słowa mówionego.
Raz sala trzeźwiejsza, ale za to jeden pan miał misję, żeby w trakcie występu zakraść mi się za plecy i dolać wódki do wody (mission accomplished).
Czyli krótko mówiąc, rolnicy też ludzie i wiele zależy od tego, na kogo się trafi.
Ile razy występowałem dla branży rolniczej? Jak już pisałem powyżej – ze cztery.
JAK SIĘ ROBI STAND-UP DLA BRANŻY GÓRNICZEJ?
Yyyyy. Najlepiej po śląsku. Bo tak circa about 90% naszego przemysłu górniczego to jest Górny Śląsk. Żarty z Barbórki na propsie. Jak wejdziesz w górniczym czako i powiesz, że twój ojciec „dupił na przodku” masz plus 500 do każdego śmiechu.
Jeśli występujesz dla Bogdanki, Turowa, czy wydobycia piasku na pograniczu województwa łódzkiego, trochę zluzuj z motywami śląskimi.
Tutaj mogą być mniej zrozumiałe.
Ile razy robiłem stand-upy dla branży górniczej? Dwa albo trzy. Nie jestem pewien.
JAK SIĘ ROBI STAND-UP DLA DUŻYCH KORPORACJI?
Zazwyczaj po angielsku. Pomimo że widownia to w 98% Polacy.
Duże korpo, jeśli już chcą stand-up, to właśnie ‘in english’ – żeby tych dwóch zagranicznych pracowników i prezes, który przyjechał z Irlandii, też zrozumieli.
Tutaj ułożenie materiału pod branżę nie jest jakieś super łatwe. Bo duże korporacje mają profil działalności typu robimy outsourcing, brand development, siedzimy na callach, a w ogóle to wiedziałeś, że w Australii nadzorujemy więzienia?
Ile razy występowałem dla dużych korporacji? Wydaje mi się, że koło pięciu, ale tak naprawdę ciężko mi powiedzieć.
JAK SIĘ ROBI STAND-UP DLA BRANŻY EVENTOWEJ?
Nie wiem, ale z przyjemnością sprawdzę.
Wiem, że część firm takie spotkania integracyjne organizuje – zazwyczaj w styczniu, kiedy jakby na to nie patrzeć jest odrobinę martwy sezon na usługi organizacji imprez.
Raz miałem zapytanie o taki występ, ale niestety nie doszedł do skutku.
W każdym razie – jeśli jesteście z branży eventowej i byście chcieli stand-up na swój event, piszcie, dzwońcie, będzie po znajomości (bo w tej branży przecież wszyscy się znają).
#standup #polskistandup #imprezyfirmowe #eventy